Prawosławny duchowny nie ma najlepszego zdania o współczesnej Europie.
Prawosławny duchowny nie ma najlepszego zdania o współczesnej Europie. Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta)

Prawosławny abp Jakub, ordynariusz prawosławnej diecezji białostocko-gdańskiej w swoim świątecznym orędziu skarcił laicyzującą się Europę. Jego zdaniem, Stary Kontynent już od jakiegoś czasu "chrześcijański jest tylko z nazwy", a sami Europejczycy nawet podczas Świąt Bożego Narodzenia, zamiast refleksji, oddają się "próżności, zabawom i obżarstwie".

REKLAMA
"Sprzeciwianie się chrześcijańskim zasadom, postępująca laicyzacja, puste świątynie mówią same za siebie" – napisał prawosławny duchowny, dając jednocześnie do zrozumienia, że współczesne problemy Europy są poniekąd konsekwencją odwrócenia od wiary. – "Niestety, nasze społeczeństwo stało się hedonistyczne, chcemy być tylko konsumentami dóbr, nie dając z siebie nic" – napisał prawosławny hierarcha.
Abp Jakub odniósł się też do europejskiego kryzysu związanego z masowym napływem ludności z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Duchowny uważa, że nie należy łączyć laicyzacji Europy z kwestią zwiększającej się liczby obcokrajowców. – "To przecież nie imigranci i uchodźcy wygonili Europejczyków z ich świątyń, to przecież nie oni sprzedają świątynie na inne cele, tak jak ma to miejsce obecnie w krajach Europy Zachodniej" – dowodzi.
Na koniec, prawosławny duchowny ostrzegł, że jeśli Europejczycy się nie opamiętają, spotka ich sroga kara. – "Z przykrością musimy stwierdzić, że jeśli się nie zmienimy, czeka nas to, co się stało w historii z żyjącymi podobnie do nas".
źródło: RMF24