
Lokalni działacze PiS z Krakowa zapowiedzieli, że rozpoczynają lobbowanie w najwyższych kręgach władzy na rzecz budowy w ich mieście metra. Mogą już z góry liczyć na poparcie wiceminister rozwoju Jadwigi Emilewicz, która wcześniej była ich koleżanką z sejmiku. O poparcie zamierzają zabiegać także u pochodzących z tego regionu prezydenta Andrzeja Dudy, premier Beaty Szydło i ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka. Przy tak silnej reprezentacji liczą na to, że potrzebne rządowe dotacje na wart miliony projekt uda się bezproblemowo załatwić.
REKLAMA
Kraków nie jest w stanie sam sfinansować tak potężnej inwestycji. Byłby to dla regionalnych władz zbyt duży wydatek. Projektowi nie jest też przychylny prezydent miasta Jacek Majchrowski. Jego zdaniem, budowa metra byłaby zupełnie niepotrzebnym wydatkiem przy obecnych rozwiązaniach komunikacyjnych jakie miasto posiada. – Czy przy tak rozbudowanej komunikacji w ogóle potrzebne jest nam metro? Czy chcemy dopuścić do sytuacji, w której po tej samej trasie tramwaj będzie jechał górą, a metro dołem? To byłby idiotyzm – powiedział "Gazecie Wyborczej".
Działacze PiS są jednak odmiennego zdania. Uważają, że metro przyciągnie do miasta inwestycje i pozwoli mu się lepiej rozwijać. Stanowczo mówi o tym wiceminister Emilewicz – Nie ma mowy o rozwoju miasta bez metra. Jeśli Kraków chce przyciągać przedsiębiorców, firmy, start-upy, turystów, to musi mieć alternatywną komunikację miejską. Nieprawdą jest, że w Krakowie nie ma możliwości wybudowania metra. Brakuje jedynie woli politycznej – stwierdza.
Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl
źródło: "Gazeta Wyborcza"
