Krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje.
Krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje. skitterphoto.com

Polaryzacja naszego społeczeństwa absolutnie i permanentnie uniemożliwia nawiązanie jakiegokoliwek dialogu. Czy to ma szansę się zmienić?

REKLAMA

W ramach noworocznych porządków, usunąłem swoje polskojęzyczne konto na twitterze, z którego i tak dość rzadko korzystałem. Tym bardziej, że pojawiało się tam sporo treści politycznych, z którymi nie chcę mieć zbyt wiele wspólnego.

Oczywiście - można zarzucić mi, że nie jestem przez to wystarczająco na bieżąco z newsami politycznymi z kraju i nie będę dostatecznie kompetentnym rozmówcą w sprawach tej kategorii.

Owszem, nie będę.

I owszem, tworzę sobie pewnego rodzaju getto informacyjne, odcinając się od wieści o najnowszych poczynaniach prezesa Kaczyńskiego i jego świty.

(Nota poboczna: Dlaczego wymieniam tylko Jarosława Kaczyńskiego? Bo to bezapelacyjnie najbardziej wyrazista postać polskiej sceny politycznej, któremu nikt nie może się równać. Niesiołowski, Lis, Sikorski? Kilka pięter niżej jeśli chodzi o ilość generowanych w społeczeństwie emocji. )

Dzieje się tak dlatego, że dzisiaj - szczególnie w obszarach facebooka i twittera - ludzie nie rozmawiają, a walczą. Walka z kolei ma to do siebie, że nie pozwala na nawiązanie jakiegokolwiek dialogu.

Przykładem tego - a jednocześnie powodem, dla którego piszę ten tekst - jest taka wymiana zdań na twitterze, na którą trafiłem przy okazji czyszczenia swojego twitterowego konta:

Odpowiedź Dawida Wildsteina na tweet Tomasza Lisa
Odpowiedź Dawida Wildsteina na tweet Tomasza Lisa twitter.com

Jeśli postawiłbym się na miejscu Tomasza Lisa, to odebranie negatywnej statuetki od ludzi, którzy są moimi jawnymi oponentami na scenie polityczno-dziennikarskiej, przyjąłbym również jako docenienie moich wysiłków.

Z drugiej strony, stawiając się na miejscu Dawida Wildsteina widzę dwa możliwe rozwiązania: wybrana przez niego opcja nazwania laureata frajerem, albo opcja alternatywna: zorganizowanie eventu, podczas którego taka nagroda byłaby faktycznie wręczona Tomaszowi Lisowi, streamowana live na YouTube, Periscope i Facebooku.

Za pomocą tej drugiej opcji możemy nie tylko wykonać pierwszy krok w kierunku nawiązania jakiegokolwiek dialogu, ale też zacząć rozpoznawać swoich oponentów i adwersarzy jako godnych siebie przeciwników.

W ten sposób amplifikujemy proces rozwoju obu stron, przenosząc dyskurs na wyższy poziom, a w ten sposób - kto wie - może wspólnie wypracujemy nową wartość zamiast po prostu obrzucać się mięsem?

No ale to wymaga samozaparcia, dyscypliny i oleju w głowie. A tego niestety niektórym brak. W końcu jak mówi staropolskie przysłowie - krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje.