Premier Donald Tusk w Sejmie
Premier Donald Tusk w Sejmie Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta

Premier na krótkim briefingu w Sejmie powiedział, że nie przejmuje się sondażami, bo nie jest aż tak źle. Jadwiga Staniszkis kilka dni temu postawiła w "Piaskiem po oczach", moim zdaniem, wyjątkową nietrafną tezę. Socjolog powiedziała, że mając wybory w tak dalekiej perspektywie premier nie musi przejmować się sondażami. To nieprawda.

REKLAMA
Nie jest tajemnicą, że Kancelaria Premiera, ale także duże partie często korzystają z badań opinii publicznej. Idą na to całkiem spore pieniądze. Branżowy miesięcznik "Press" w czerwcu zeszłego roku podał, że przeprowadzenie zwykłego telefonicznego badania kosztuje kilkanaście tysięcy złotych.
Premier ewidentnie mija się z prawdą
Jarosław Kaczyński
w 2009 roku

Sondażami nie trzeba się przejmować.

Każdy szef rządu przejmuje się sondażami. Żyjemy w czasach kryzysu gospodarczego, co dla Donalda Tuska jest bardzo niekorzystne. Trudno będzie przeprowadzić reformę emerytur przy niskim poparciu społecznym. Tusk, według jednej z gazet, miał taki plan: robimy syf, reformujemy, a potem mamy 3,5 roku na odzyskanie poparcia.
Problem w tym, że jedyna prawdziwa reforma tego rządu jest dopiero w konsultacjach społecznych. Istnieje pewne prawdopodobieństwo, że pod wpływem sondaży Tusk wycofa się z niektórych propozycji zapowiedzianych w expose. To najlepiej pokazuje, jak dużą rolę w dzisiejszym świecie odgrywają badania opinii publicznej.
Premier mistrzem PR-u?
Michał Majewski i Paweł Reszka w swojej ostatniej książce "Daleko od miłości" napisali, że Tusk kluczowe decyzje podejmuje właśnie na podstawie sondaży. Do tej pory była to skuteczna metoda. Najlepszym dowodem na potwierdzenie tej tezy jest wynik Platformy w ostatnich wyborach parlamentarnych.
W ostatnich tygodniach coś się jednak zmieniło. Sondaże w sprawie ACTA są dla Tuska bezlitosne. Zaufanie do rządu podważyła też kontrowersyjna ustawa refundacyjna. To nie koniec problemów, bo wspomniana reforma emerytur ma w Polsce prawie samych przeciwników. 80 proc. Polaków jest przeciwko podnoszeniu wieku emerytalnego (badanie TNS OBOP dla "GW", listopad 2011).
Spada poparcie dla Tuska
Agnieszka Cybulska z CBOS
w Gazecie Wyborczej

W największym stopniu stracili politycy, którzy mogą być łączeni ze zmianami wywołującymi niezadwolenie i protesty - m.in. z ustawą refundacyjną oraz podpisaniem umowy ACTA.

Według ostatniego badania CBOS, premierowi Tuskowi ufa 44% Polaków. To najgorszy wynik od prawie 7 lat. W czerwcu 2005 roku ufało mu 43% Polaków. Co więcej, poziom nieufności do Tuska jest najwyższy w historii badań CBOS. Daje do myślenia. Szefa rządu przegonił nawet Waldemar Pawlak.
Straty odnotowuje także Platforma Obywatelska. Z sondażu TNS OBOP dla "Gazety Wyborczej" wynika, że partię rządzącą popiera 28% Polaków. W badaniu SMG/KRC dla "Faktów" TVN Platforma ma 27% poparcie. Przypomnę, że jeszcze w 2010 roku sondaże poparcie dla PO przekraczało 50 proc. Janusz Palikot uważa, że Tusk zatrzyma spadki. Być może tak. Nie będzie to jednak łatwe.