
Do ostrej, a zarazem efektownej przepychanki słownej doszło pomiędzy Moniką Olejnik, a Krzysztofem Szczerskim, sekretarzem stanu w kancelarii prezydenta. Dziennikarka wspomniała o niepokojach jej znajomych, a także innych, zwykłych Włochów w związku z sytuacją w naszym kraju. Polityk w ripoście odesłał ich na kawę. W innej części rozmowy stwierdził: – Społeczeństwa przesuwają się od wolności ku bezpieczeństwu. Ufam instytucjom państwa.
REKLAMA
Temat Włoch wypłynął ze strony samego Szczerskiego: – UE nie stać na kolejny kryzys, którym byłby konflikt KE z Polską. Polityk nakręcający ten konflikt – nieodpowiedzialny. (...) „Domagam się szacunku dla Włoch”, powiedział premier Renzi, odpowiadając Komisji Europejskiej. (...) We Włoszech słowa premiera odebrano nie jako wyraz arogancji, tylko pochwalono go za to.
Olejnik w tym momencie pozwoliła sobie na uwagę o obywatelach tego państwa: – To ja mogę powiedzieć, że moi znajomi we Włoszech są zaniepokojeni tym, co dzieje się w Polsce, z ustawą medialną. Mówią, że Włosi, zwykli Włosi są zaniepokojeni tym. Przedstawiciel prezydenta w rewanżu rzucił jej pośpiesznie: – Niech się napiją spokojnie cappuccino, wszystko będzie dobrze .
źródło: Radio Zet
Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl
