
– Który mamy rok?! Jest tyle innych wspaniałych rzeczy, które można robić w przerwach meczu – w ten sposób Tobias Karlsson skarcił organizatorów Mistrzostw Europy w piłce ręcznej za to, że cheerleaderki występujące podczas przerw w grze. To jednak nie pierwszy raz kiedy kapitan szwedzkiej drużyny czepia się "zacofanej" Polski.
REKLAMA
Trudno się nie uśmiechnąć czytając zarzuty kapitana i reprezentanta Trzech Koron. Po meczu mistrzostw Europy ze Słowenią we Wrocławiu pod jego czujne oko poprawności i równości trafiły cheerleaderki, których występ najwyraźniej nie przypadł mu do gustu. Uznał bowiem, że takie tańce i pokazy w przerwach spotkań są uprzedmiotowieniem kobiet.
Zdążyłem już do tego przywyknąć, grając w Bundeslidze, ale dajcie spokój... Który mamy teraz rok!? Jest tyle innych, wspaniałych rzeczy, które można robić w przerwach meczu.
O dziwo z chórem uznania przyszli mu na pomoc szwedzcy dziennikarze, którzy zasugerowali, że taka rozrywka "nie jest w porządku" i wzywają: "Mężczyźni, wyjdźcie z jaskiń!".
O Tobiasie Karlssonie już mieliśmy okazję usłyszeć przed rozpoczęciem mistrzostw Europy, kiedy to zapowiedział, że na znak sprzeciwu wobec homofobicznego zakazu zawierania związków partnerskich w Polsce, będzie występował z tęczowa opaską na przedramieniu. "Będę ją nosił, dopóki ktoś mnie nie powstrzyma" – zapowiedział. Ale długo jej nie ponosił, bo pomysł nie spodobał się szwedzkiej federacji piłki ręcznej, która nie wyraziła zgody na taki protest.
Niestety Karlsson nie podał żadnego konkretnego pomysłu na to co można robić w przerwach. Internauci na Twitterze podają jednak kilka opcji dla reprezentanta Szwecji, spośród których, do najłagodniejszych należą te typu "zjedz snickersa". Jako autorka tego tekstu apeluję do polskich mężczyzn: proszę nie wychodźcie z jaskiń.
Napisz do autorki: kalina.chojnacka@natemat.pl
źródłó:SE.pl
