Władze razem z Kościołem przygotowują fetę z okazji 1050. rocznicy chrztu Polski.
Władze razem z Kościołem przygotowują fetę z okazji 1050. rocznicy chrztu Polski. Fot. twitter.com/MarekKuchcinski

W 1966 roku milenium chrztu Polski było polem rywalizacji Kościoła i PZPR o rząd dusz. Pół wieku później władza i duchowni pójdą od rękę, ale nie da się uniknąć kontekstu politycznego. PO już pyta, czy PiS wykorzysta obchody 1050-lecia chrztu Polski do "propagandy politycznej". Bo obchody będą mocno eksponowały polityków, a decyzją wyborców wszyscy najważniejsi są z PiS.

REKLAMA
Władze i Kościół szykują wielkie obchody 1050. rocznicy chrztu Polski. 15 kwietnia w Poznaniu odbędzie się Zgromadzenie Narodowe, na którym orędzie wygłosi Andrzej Duda. – Spodziewamy się ponad 1200 gości – mówił marszałek Sejmu Marek Kuchciński. Poza Andrzejem Dudą i posłami w uroczystościach wezmą udział rząd na czele z Beatą Szydło, przedstawiciele zagranicznych parlamentów.
Z programu przedstawionego przez Marka Kuchcińskiego wynika, że także obchody państwowe, nie tylko kościelne, będą poświęcone umacnianiu w Polakach wiary i tłumaczeniu, że katolicyzm był podstawą naszej państwowości nie tylko w przeszłości, ale jest nią i dzisiaj. Jak mówił na konferencji w siedzibie Episkopatu Polski "nie będzie dobrej zmiany bez odnowienia ładu moralnego opartego na chrześcijaństwie oraz bez wpisania tego w historię Polski".
Nie ma więc wątpliwości, że władza będzie chciała się ogrzać w blasku celebracji wielkiego historycznego wydarzenia. To budzi protesty PO. – PiS chce znowu wykorzystać Kościół dla swojej propagandy politycznej? – pyta poseł PO Jan Grabiec. Pewnie tak, ale przecież gdyby PO nie przegrała wyborów zrobiłaby to samo.

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl