
Nowosądecka prokuratura wszczęła postępowanie wobec internauty, który zażartował z prezydenta. Śledczy przeszukali już mieszkanie mężczyzny, a sprawa wygląda dość poważnie. Tymczasem ministerstwo sprawiedliwości i sam prezydent dystansują się od podejmowania wobec pechowego żartownisia tak zdecydowanych kroków.
REKLAMA
Dzisiaj pytamy was o to, kto ma rację. Prokuratura czy ci, którzy uważają, że to niewinny incydent, którego nie powinno ścigać się z urzędu? I jak interpretujecie przyczyny całego zdarzenia?