
– Jestem osobą, która zawiodła. Przepraszam, nie jestem w stanie powiedzieć więcej. – przepraszał Michael Biegler i złożył rezygnację z funkcji selekcjonera reprezentacji Polski. Dymisja została przyjęta. Wraz z dzisiejszym meczem piłkarzy ręcznych ze Szwedami selekcjoner zakończy pracę z polskim zespołem. Jego następca ma zostać wyłoniony na drodze konkursu.
REKLAMA
Jak już pisaliśmy w naTemat emocje i związane z nimi oczekiwania wobec drużyny biało- czerwonych są bardzo duże. Dlatego bardzo dotkliwie odczuliśmy przegraną z Chorwacją. Teraz Biało-Czerwoni nie zagrają w półfinale, nie sięgną po medale, a także nie awansują bezpośrednio do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. Ciągle mają jednak wielką szansę, aby w sierpniu wystartować w Brazylii.
Wczoraj, podczas konferencji prasowej po meczu Polska - Chorwacja (23:37) trener przepraszał kibiców oraz federację.
Współpracę z polskim zespołem piłkarzy ręcznych Biegler rozpoczął 4 lata temu, a trwające obecnie mistrzostwa Europy były trzecim wielkim turniejem, na którym poprowadził Biało-Czerwonych. Z ubiegłorocznych Mistrzostw Świata nasza drużyna wróciła z brązowymi medalami. Wcześniej też mieli spore sukcesy: zajęli szóste miejsce na ME w Danii i dziewiąte na MŚ w Hiszpanii.
Zarząd Związku Piłki Ręcznej w Polsce dziękuje trenerowi Michaelowi Bieglerowi za wieloletnią współpracę i docenia jego wkład w rozwój piłki ręcznej w Polsce.
źródło: Onet.pl
Napisz do autorki: kalina.chojnacka@natemat.pl
