
Restauracja McDonald's sprzedawała swoim klientom w Stanach Zjednoczonych paluszki z mozzarellą, w których brakowało jednego istotnego składnika – nie było w nich sera. Niezadowoleni klienci wrzucali zdjęcia pustych paluszków do internetu, co nadało rozgłos całej sprawie. Portal Consumerist.com napisał, że znana sieciówka zaserwowała klientom smażone... powietrze.
REKLAMA
"McDonald's, tak mają wyglądać paluszki z mozzarellą? Tu nie ma nic w środku" – napisał na Twitterze jeden z sfrustrowanych klientów restauracji. "Gdzie jest ser? Może lepiej poprzestańcie na hamburgerach i frytkach" – napisał inny.
Firma przeprosiła już wszystkich klientów. Rzeczniczka prasowa restauracji tłumaczy, że mozzarella roztopiła się (wyparowała) podczas smażenia i paluszki nie powinny być sprzedawane. Jednocześnie poinformowała, że McDonald's pracuje obecnie nad wyeliminowaniem tego problemu.
Paluszki z mozzarellą były nową pozycją w menu restauracji – McDonald's zapowiedział, że wprowadzi je z początkiem roku do kart wszystkich placówek na terenie USA. Początki nie są najlepsze, ale jak wiadomo – ważne jest jak ktoś kończy, nie zaczyna.
źródło: Consumerist.com
