Wnętrze Małopolskiego Parku Technologii Informacyjnych realizowanego przez Krakowski Park Technologiczny
Wnętrze Małopolskiego Parku Technologii Informacyjnych realizowanego przez Krakowski Park Technologiczny

W Polsce jest ich 24. Na ich terenie pracuje ponad 25 000 ludzi. Kuszą niską ceną wynajmu biura, wysokimi ulgami podatkowymi, wsparciem kapitałowym i merytorycznym dla rozwijających się firm. Boom na parki technologiczne trwa, a chętnych do ich zasiedlenia niestety często brak.

REKLAMA
Parki technologiczne kojarzą się przeważnie z ogromnymi, nowoczesnymi kompleksami biurowymi. Panuje przekonanie, że działają tam wielkie firmy branży IT, zarządzane przez menedżerów, kierujących wielkimi projektami. Wyobrażenie to często odstrasza właścicieli małych firm, którzy dopiero marzą o wkroczeniu do świata poważnego biznesu. Jest to błąd, bo parki technologiczne powstały również z myślą o początkujących biznesach i ich wsparciu.
Pojęcie parku technologicznego zostało zdefiniowane w Ustawie o Finansowym Wspieraniu Inwestycji jako:

zespół wyodrębnionych nieruchomości wraz z infrastrukturą techniczną, utworzony w celu dokonywania przepływu wiedzy i technologii pomiędzy jednostkami naukowymi a przedsiębiorcami, na którym oferowane są przedsiębiorcom, wykorzystującym nowoczesne technologie, usługi w zakresie doradztwa w tworzeniu i rozwoju przedsiębiorstw, transferu technologii oraz przekształcania wyników badań naukowych i prac rozwojowych w innowacje technologiczne, a także stwarzający tym przedsiębiorcom możliwość prowadzenia działalności gospodarczej przez korzystanie z nieruchomości i infrastruktury technicznej na zasadach umownych.

Definicję tę można uprościć – parki technologiczne to zbiór budynków wyposażonych w odpowiednią infrastrukturę, potrzebną do rozwoju firm opartych na zastosowaniu nowych technologii. Ich głównym celem jest ułatwienie startu nowym firmom, a co za tym idzie - wsparcie konkurencyjności gospodarczej rejonu, na terenie którego powstają. Parki powstają głównie z inicjatywy lokalnych samorządów oraz uczelni wyższych, wspartych funduszami unijnymi. To te dwa podmioty są głównymi udziałowcami w zdecydowanej większości polskich parków.
Wystarczy mieć laptop
Przejrzeliśmy oferty wszystkich 24 parków. Są one do siebie bardzo zbliżone. Podstawową przynętą dla przedsiębiorców jest oferta taniego wynajmu pomieszczenia w nowoczesnym kompleksie biurowym. Wraz z wynajęciem biura, przedsiębiorca otrzymuje dostęp do laboratoriów, sprzętu technicznego, sal konferencyjnych, szkoleń i doradztwa prawnego, czy wsparcia w promocji i reklamie projektów. Zdarza się, że na terenie parków organizowane są przedszkola i place zabaw dla dzieci. Na pierwszy rzut oka oferta ta nie różni się zbytnio od różnego rodzaju centr co-workingowych. Różnica leży jednak w cenie – dzięki różnym dofinansowaniom, parki są w stanie oferować część usług za darmo - w ramach czynszu - a inne usługi oferować po niższej niż rynkowa cenie.
Parki technologiczne to głównie środowisko wymiany doświadczeń i współpracy. Spotkają się tu ludzie z branży - zarówno rozwinięte firmy, jak i początkujące start-upy. Wszystko to znacznie zmniejszy barierę wejścia na rynek dla młodych i rozwijających się firm. Krótko mówiąc – wystarczy mieć laptop - zachęca Krzysztof Krzysztofiak, dyrektor Działu Rozwoju Krakowskiego Parku Technologicznego.
Park technologiczny jak aquapark – w każdej gminie po jednym
Na niewiele zda się fantastycznie wyposażony budynek oraz zaplecze naukowe, jeśli nie będzie w nim lokatorów, potrafiących z tego potencjału korzystać. Parki mają służyć swobodnemu przepływowi wiedzy, nowych technologii i biznesu, owocując tym samym innowacyjnymi, prężnie działającymi na polskim rynku firmami, wykorzystującymi nowe technologie.
Jednak okazuje się, że rzeczywistość skrzeczy. Z listy aktualnie powstałych parków technologicznych oraz rodzaju firm, które aktualnie je zasiedlają, wyłaniają się pochmurne wnioski. Małe firmy technologiczne oraz instytucje naukowo-badawcze stanowią zdecydowaną mniejszość wszystkich lokatorów. Parki aktualnie zasiedlane są co prawda przez małe i średnie firmy, jednak spoza branży IT i ICT, oraz przez firmy zagraniczne.
Technologiczny boom trwa
24 parki technologiczne to spora liczb jak na nasz kraj. Jedne z tych wielomilionowych inwestycji odnoszą sukcesy, dając przestrzeń pracy kilkunastu tysiącom pracowników, inne świecą pustkami, wynajmując lokale ledwie kilku, kilkunastu firmom. Spośród aktywnie działających parków, zatrudniających łącznie 25 000 osób, najprężniej działa Krakowski Park Technologiczny, dając miejsce pracy aż 15 799 pracownikom (dane PARP). Ogromna część parków powstała jednak poza głównymi ośrodkami edukacyjnymi, jakim jest m.in. Kraków. Centra technologiczne powstały choćby w Rudzie Śląskiej, Legnicy, Koszalinie, Kaniowie, Elblągu, Nowym Sączu, Piekarach Śląskich, Kwidzynie, Świdniku czy Szczawno Zdroju i Suwałkach.
Niewątpliwie możemy teraz obserwować okres boomu inwestycyjnego w parkach technologicznych. W ciągu ostatnich kilku lat pojawiło się nawet kilkadziesiąt takich inicjatyw. Zasadniczo każda gmina ma ambicję tworzenia parku technologicznego. I może nie od rzeczy jest stwierdzenie, że z parkami będzie tak jak z aquaparkami: część z nich powstała – w przeciwieństwie do prywatnych inicjatyw popartych badaniami, biznesplanami i zabezpieczeniem bankowym – z powodu ambicji władz lokalnych. Nie jest to tylko nasza przypadłość, i w Europie znane są takie przypadki - inwestycji sfinansowanych z funduszy unijnych, które obecnie mają problemy z zasiedleniem.
A przecież park technologiczny, to nie tylko nieruchomość, to cały ekosystem, który wymaga uczelni, puli talentów, różnych instytucji otoczenia biznesu, finansów. Dlatego trudno oczekiwać, że taki system zadziała w mniejszej miejscowości, gdzie po prostu brakuje poszczególnych elementów.
Pełna ocena będzie więc możliwa za parę lat, gdy okaże się, które inicjatywy przetrwają i sprawdzą się w działaniu
– komentuje Krzysztofiak z KPT.
Boom na parki technologiczne – poza nielicznymi wyjątkami – nie przekłada się na liczbę chętnych do skorzystania z ich oferty. Być może potrzeba jeszcze kilku lat, aby firmy zrozumiały, jakie korzyści może przynieść dobrze zorganizowany ekosystem, a zarządzający parkami zdołali im te profity zapewnić.
Właścicielom firm polecamy zapoznanie się z listą wszystkich parków technologicznych.
Czy Waszym firmom opłacałaby się przeprowadzka do najbliższego parku technologicznego?