
Po podpisaniu wczoraj przez Andrzeja Dudę ustawy o policji i służbach specjalnych przed Pałacem Prezydenckim trwa od południa 12-godzinny protest zorganizowany przez Amnesty International, Akcję Demokracja i Fundację Panoptykon. Aktywista Bogumił Kolmasiak twierdzi, że ustawa posuwa się stanowczo za daleko: – To jest niewyobrażalna ingerencja państwa w prywatność obywateli – oburza się.
– Policja może analizować dane i mogą być z nich wyciągnięte jakieś kompromitujące informacje np. o romansach, o chorobach psychicznych, o nałogach czy o relacjach, które wydają się władzy podejrzane – zauważa Katarzyna Szymielewicz. Jest przeświadczona, że ustawa może w szczególności uderzyć w dziennikarzy, adwokatów i polityków, ale także w zwykłych ludzi.
Przed Trybunałem Konstytucyjnym nowe uprawnienia służb zamierza zaskarżyć rzecznik praw obywatelskich, Adam Bodnar. Twierdzi on, że uchwalone przepisy zagrażają naszym podstawowym wolnościom. Pozwalają bowiem m. in. inwigilować obywateli bez wcześniejszej zgody sądu i bez informowania nas o tym, że byliśmy prześwietlani.
Na tej stronie można podpisać petycję w tej sprawie.
źródło: Polskie Radio
Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl
