
Prof. Staniszkis odniosła się do najnowszych poczynań PiS-u. Oberwało się w szczególności marszałkowi Sejmu, Markowi Kuchcińskiemu. Znana socjolog do wcześniejszych słów o tym, że czuje się upokorzona, że jest to druga osoba w państwie dorzuciła: – To były hipis – ja też jestem byłym hipisem – powinien do śmierci szanować wolność. Kuchciński naraził mi się tym, co robił w swoim regionie – co robił z Kowalem, jak cynicznie doprowadzał do wyrzucania ludzi z PiS – powiedziała.
REKLAMA
Staniszkis – dawna zwolenniczka Kaczyńskich, a obecnie gorący krytyk poczynań nowej władzy – wciąż ma nadzieję, że PiS się opamięta w tym, co robi. – Pamiętam ostatnią fazę komunizmu i w niej komunizm nie używał do końca swoich możliwości. To była taka represyjna tolerancja, wyjątki, jakaś łaskawość. Wydaje mi się, że PiS tworzy system, którego nie ma zamiaru używać do końca - w mediach czy TK – powiedziała socjolog.
Intelektualistka jest zawiedziona sposobem koncentracji władzy przez tę partię i tym jak rozgrywa ona kolejne sprawy, z Trybunałem Konstytucyjnym na czele. Określiła te działania jako anachroniczne, a Beatę Szydło proponującą opozycji kompromis posądza o cynizm. Socjolog przyznaje, że PiS ją zawiódł w sferze czysto politycznych działań. – Martwię się o ludzi w PiS – oni milczą, biorąc w tym udział. W jakimś sensie coś się w nich niszczy – oznajmiła Staniszkis.
źródło: Wirtualna Polska
Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl
