Na manifestację w Warszawie przyszło kilkaset osób.
Na manifestację w Warszawie przyszło kilkaset osób. fot. Zrzut ekranu z livestream.com

W kilku polskich miastach trwają protesty przeciwko uchodźcom. To wspólna akcja zaplanowana przez nacjonalistów z całej Europy.

REKLAMA
Antyislamska Pegida zorganizowała demonstracje w całej Europie. Mają one być wyrazem sprzeciwu przeciwko przyjmowaniu przez państwa zachodnie imigrantów. Manifestacje odbywają w różnych państwach Europy m.in. w Warszawie, Tallinie, Pradze, Bratysławie, Amsterdamie i Birmingham. Centralna manifestacja ma odbyć się w Dreźnie. Narodowcy urządzą pochody maszerując pod hasłem walki z "muzułmańskim podbojem Europem". W Polsce, oprócz stolicy narodowcy protestują m.in. we Wrocławiu i Szczecinie.
Warszawskie protesty poprzedziła konferencja prasowa, tuż pod Kolumną Zygmunta. Podczas niej Krzysztof Bosak mówił o braku zgody na doprowadzenie do zalewu islamu na Europę. Przemówieniu przysłuchiwało się kilkuset protestujących z flagami głównie ONR, Ruchu Narodowego, Obozu Wielkiej Polski oraz partii KORWiN. Na miejscu przemawiała też poseł Anna Siarkowska z ruchu Kukiz'15.
Poseł Kukiz'15 należący do Ruchu Narodowego Robert Winnicki mówił, że mamy do czynienia z najazdem i Niemcy zazdroszczą nam tego, że jesteśmy państwem tak jednolitym narodowo. Poseł zwrócił się też z apelem do rządu.
– Zwracamy się do rządu Prawa i Sprawiedliwości, który tak dużo mówił o niezgodzie na uchodźców podczas kampanii wyborczej. Nie przyjmujcie do polski imigrantów, zawetujcie tą decyzje, stwórzcie koalicje wewnątrz unii - Polska nie chce islamu, Polska nie chce imigrantów – apelował polityk.
Manifestacjom towarzyszyły też znacznie mniejsze kontrmanifestacje. We Wrocławiu poseł .Nowczesnej i dyrektor głośnego ostatnio Teatru Polskiego Krzysztof Mieszkowski mówił o tym, że ograniczając demokracje doprowadza się, że to nie wolność, a nienawiść jest prawem.

Napisz do autora: piotr.celej@natemat.pl