
We wtorek sejmowa Komisja etyki ma wydać decyzję co do ewentualnego ukarania Pawła Kukiza. Jak twierdzą posłowie PO, użył on w grudniu sformułowania "Jak ja was k...y nienawidzę!" i posądził KOD o to, że jest sponsorowany przez "żydowskiego bankiera".
REKLAMA
„Wulgarne i bulwersujące słowa posła Pawła Kukiza, skierowane w stronę osób manifestujących swoje poglądy w sposób zgodny z prawem, stanowią agresywny i obraźliwy atak na obywateli o odmiennym zdaniu" – można przeczytać w uzasadnieniu wniosku PO.
Słowa "Jak ja was k...y nienawidzę!" użyte zostały w linku do piosenki, którą polityk-muzyk zadedykował obrońcom demokracji (w facebookowym poście odnoszącym się do manifestacji KOD). Kukiz nie wypiera się tych słów, jakkolwiek twierdzi, że sposób ich użycia nie daje pewności, iż są skierowane do protestujących.
W dość ironiczny sposób odnosi się do autorów skargi, którzy we wniosku wykropkowali słowo na "k": – Celowo użyli gwiazdki w swoim pozwie i jest słowo „kur*y". Oni nie posługują się wulgaryzmami, przecież ich znam. Może kiedyś zdarzyło im się użyć najwyżej słowa „dupa" – powiedział polityk.
Zaprzecza natomiast, że jest autorem twierdzenia o żydowskim bankierze, stojącym za marszami KOD. Kukiz twierdzi, że przytoczył tylko przeczytaną na jednym z portali opinię, nie jest to jego własne sformułowanie. W Komisji etyki, która zadecyduje o ewentualnym ukaraniu posła każdy klub ma jednego przedstawiciela.
źródło: "Rzeczpospolita"
Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl
