
W weekend, w mieście Bolton w Wielkiej Brytanii. na ulicy został zamordowany mieszkający tam od 10 lat Polak. Troje napastników (według niektórych czworo) zaatakowało go maczetami, po czym uciekło, spłoszone przez przypadkowych świadków zdarzenia. Makabryczna zbrodnia została dokonana na oczach dziewczyny poszkodowanego.
REKLAMA
Mężczyzna w chwili śmierci miał 39 lat. Zmarł w wyniku licznych obrażeń. Miał rozciętą głowę, ramię i udo, rany kłute na brzuchu, odcięty palec. Pracował jako kurier. Interesował się sportem, trenował boks i mieszane sztuki walki. Razem ze swoją dziewczyną mieszkał w pobliżu miejsca zdarzenia.
Napastnicy mieli na twarzach kominiarki. Mimo to policji w związku ze sprawą udało się już zatrzymać jednego podejrzanego. Służby podkreślają, że tego typu wstrząsająca zbrodnia w miejscu publicznym jest odosobnionym przypadkiem. W miejscu, w którym Polak zginął pojawiły się kwiaty złożone przez jego najbliższych.
źródło: TVN 24
Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl
