
Kilka tygodni po tym jak w mediach przetoczyła się burza po grupowym molestowaniu seksualnym kobiet przez mężczyzn w Kolonii, to samo miasto znowu trafia na czołówki serwisów informacyjnych i to ponownie z powodu molestowania. Tym razem napastujący seksualnie mężczyźni to nie imigranci, lecz biali jak śnieg rdzenni Europejczycy. Czyżby molestowanie seksualne kobiet przez mężczyzn nie miało koloru, narodowości ani przynależności etnicznej?
Na początku ostrzeżenie dla kobiet, które doświadczyły molestowania seksualnego, czyli ponad 30% mieszkanek Polski: poniższe nagrania mogą wywołać u was silne, negatywne emocje - przypomnieć wam strach, upokorzenie i wstyd, które odczuwałyście a może niestety nadal odczuwacie z powodu czynów sprawcy.
Kolonia, Niemcy. Esmeralda Labye, dziennikarka belgijskiej telewizji RTBF relacjonuje na żywo imprezę karnawałową, gdy nagle za jej plecami pojawiają się białoskórzy mężczyźni. To co się dzieje później może przyprawić o mdłości. Zaczyna się od głupich min mężczyzn za plecami kobiety, potem przechodzi w symulowanie stosunku seksulanego i wreszcie kończy się na łapaniu dziennikarki za pierś.
Hollaback! Polska, organizacja przeciwdziałająca molestowaniu seksualnemu w miejscach publicznych, zamieściła nagranie na swoim fanpage'u na Facebooku i przypomniała, że wbrew antyimigranckiej propagandzie molestowanie seksualne to przemoc, której kobiety - i nie tylko one - często doświadczają z rąk mężczyzn ze swojej własnej grupy narodowej czy etnicznej.
Molestowanie w przestrzeni publicznej nie jest nowym zjawiskiem! (...) Molestowanie w przestrzeni publicznej – zaczepianie, wyzywanie, mowa nienawiści, obmacywanie, publiczna masturbacja i stalking – jest codzienną rzeczywistością wielu kobiet, osób LGBTQ i ludzi o kolorze skóry innym niż biały. Według badań Uniwersytetu Cornella, doświadczenia te mogą powodować depresję, gniew i strach. Molestowanie ogranicza nasze prawo do równości w dostępie do przestrzeni publicznej oraz umacnia istniejące hierarchie społeczne i relacje władzy. Czytaj więcej
W ubiegłym roku Hollaback! wraz z Uniwersytetem Cornella zorganizowało największe w historii globalne badanie na temat molestowania w przestrzeni publicznej. Wyniki pokazały, że ponad 84% kobiet na całym świecie doświadczyło molestowania w przestrzeni publicznej zanim ukończyło 18 lat, a ponad połowa osób biorących udział w badaniu została obmacana w przestrzeni publicznej w roku poprzedzającym badanie. Czytaj więcej
Sprawę molestowania seksualnego reporterki skomentował na Facebooku Krzysztof Śmiszek, znany działacz na rzecz praw człowieka, prezes Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego. W swoim ironicznym wpisie roztoczył wizję tego co by się działo, gdyby biali mężczyźni molestujący seksualnie kobiety byli traktowani na równi z innymi.
Nie trzeba mieć bujnej wyobraźni by przewidzieć co by się działo, gdyby na przykład Kajetan P., brutalny morderca który zdekapitował młodą kobietę, nazywał się Khalid, lub miał inny niż biały kolor skóry czy wyznawał inną religię niż (z prawdopodobieństwem 95%) katolicyzm. Kolor skóry, wyznanie czy przynależność etniczna to informacje, które pojawiają się w medialnych doniesieniach o przestępczości tylko w ściśle określonych warunkach. Zazwyczaj, gdy sprawca przemocy należy do grupy dominującej, są przezroczyste. Pozwólmy sobie na kolejny eksperyment myślowy: jaki kolor skóry lub przynależność narodową miał człowiek, który molestował Ciebie czytelniczko (czytelniku)? W moim przypadku byli to biali Polacy.
Molestowanie seksualne przez mężczyzn w miejscach publicznych jest problemem nie tylko karnawału w Kolonii, ale imprez masowych jako takich. W 2012 roku zwróciły na to uwagę Instytut Kultury Miejskiej i Fundacja Inicjatyw Społecznych "Się Zrobi!", z których badań przeprowadzonych na próbie 287 osób wynika, że aż 37% kobiet doświadczyło sytuacji, w których ich bezpieczeństwo było zagrożone - zazwyczaj było to słowne lub fizyczne molestowanie seksualne, ale zdarzały się też próby gwałtu.
Przedstawianie problemu przemocy seksualnej tak, jakby była nowością przywiezioną na szalupach imigrantów jest rasistowskim kłamstwem. Żadne państwo na świecie nie jest wolne od przemocy seksualnej mężczyzn wobec kobiet. Jej skala zależy od tego, jak poważnie podchodzą do tego władze - czy przymykają oko na coś, co nazywają "ustalonym porządkiem świata" i - bardzo obraźliwie dla niegwałcącej i niemolestującej większości mężczyzn - "męską naturą", czy przeciwdziałają przemocy seksualnej wobec kobiet i ją zwalczają.
Napisz do autorki: anna.dryjanska@natemat.pl
