Fale grawitacyjne istnieją?
Fale grawitacyjne istnieją? Fot. Pixabay

Naukowcy potwierdzili właśnie teorię Alberta Einsteina - i bez wątpienia to odkrycie stulecia. Pozwala bowiem na zrozumienie kosmosu w sposób, który dotąd nie był możliwy. Badanie czarnych dziur i ukrytych obiektów stanie się faktem.

REKLAMA
Detektor fal grawitacyjnych LIGO zakończył swoją pracę w zeszłym roku, a teraz dowiemy się, co właściwie odkrył. Czy to, czego szukał? Kierujący badaniami David Reitze właśnie potwierdził przypuszczenia. – Mamy je – powiedział w trakcie specjalnej konferencji. Wiadomo więc już, że mamy do czynienia z naukową sensacją stulecia.
Dlaczego sensacją? Fale grawitacyjne generowane przez eksplozje gwiazd i zderzenia czarnych dziur dadzą nową perspektywę. Badanie kosmosu stanie się łatwiejsze - naukowcy znajdą odpowiedzi na dręczące pytania, choćby te dotyczące ukrytych obiektów. A odkrycie fal pozwoli na jeszcze więcej. Przez ostatnie sto lat nie było to możliwe. Wiedzieliśmy, że czasoprzestrzeń istnieje i ulega zakrzywieniom, ale to, że da się rejestrować i badać grawitację - nie.
Co ciekawe, choć sam Einstein wierzył w fale, to nie przewidział, że ktokolwiek je dostrzeże. Ci, którzy tego dokonali, niemal na pewno dostaną Nobla. Badacze odebrali sygnał 12 września, w wyniku zderzenia dwóch czarnych dziur. Stało się to, co przewidział autor teorii względności. Według Reitze'a, przed nami naprawdę świetlana przyszłość. – Zobaczymy to, o czym nawet nie śniliśmy – stwierdził. Porównał to do lądowania Apollo na Księżycu.
źródło: CNN

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl