Czyżby "Gazeta Wyborcza" znalazła się na cenzurowanym?
Czyżby "Gazeta Wyborcza" znalazła się na cenzurowanym? Screen z Twittera Bartosza Wielińskiego

Dziennikarz "Gazety Wyborczej", Bartosz Wieliński, donosi na Twitterze, że premier Beata Szydło w najbliższą oficjalną podróż nie zabierze przedstawicieli większości najważniejszych tytułów prasowych, tak jak to jest w zwyczaju. Zarówno on, reporter "Rzeczpospolitej", jak i przedstawiciele tygodników mieli zostać pominięci.

REKLAMA
Z jego informacji wynika, że do Berlina z Szydło ma jechać tylko dziennikarz "Faktu". Pracownik "Gazety Wyborczej" żali też się też, że o podróży pani premier jego tytuł nie został poinformowany, podczas gdy innym redakcjom taka wiadomość została przekazana. Czyżby to była kara dla tytułu za niezbyt przychylne recenzje poczynań władz?
Komentujący do całej sytuacji odnoszą się różnie. Niektórzy z niej żartują, biorąc na celownik zarówno rząd, "Gazetę Wyborczą", jak i "Fakt". Inni uważają, że rzeczywiście może to być kara dla redakcji Wielińskiego, jeśli przytoczone przez niego informacje są pawdziwe.

Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl