Leszek Miller próbuje zachować neutralność
Leszek Miller próbuje zachować neutralność Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Były premier i lider SLD nie przestaje zaskakiwać swego rodzajem wsparciem dla rządu Prawa i Sprawiedliwości. W czwartek na antenie TVN24 przekonywał, że nie można mówić o zamachu stanu w Polsce, czy łamaniu praw obywatelskich. I jedynie delikatnie krytykował Jarosława Kaczyńskiego, za zbyt mocne eskalowanie sprawy katastrofy smoleńskiej.

REKLAMA

W "Faktach po Faktach" pytano Leszka Millera, co sądzi o przekonaniu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, że ktoś zagraża suwerenności naszego kraju. Polityk nie podziela tego odczucia Kaczyńskiego, dostrzegając w jego słowach jedynie mobilizowanie elektoratu. – To jakaś forma utwardzania wokół haseł, którymi się posługuje – stwierdził Miller. Podkreślił też jednocześnie, że "nie czyta w jego duszy".

Tak samo, jak politycy Prawa i Sprawiedliwości krytykował on jednak przeniesienie debaty o sytuacji w kraju na arenę europejską. – Polskie sprawy trzeba załatwiać w Polsce – skwitował. Komentując spór rządu z opozycją ocenił, że nie warto też posługiwać się figurą wroga mówiąc o którejkolwiek partii, bo za każdą stoją rodacy. Przyznał jednak, że nie jest spokojny, bo "nie wie, co jeszcze PiS wymyśli".