Urzędnikowi przez 6 lat udawało się nie przychodzić do pracy i dostawać pensję.
Urzędnikowi przez 6 lat udawało się nie przychodzić do pracy i dostawać pensję. Fot. Pixabay

Hiszpański urzędnik pobierał pensję, choć przez co najmniej 6 lat nie chodził do pracy. Zauważono to dopiero, gdy miał dostać odznaczenie za długoletnią służbę. Teraz sąd każe mu zapłacić ponad 20 tys. euro kary.

REKLAMA
Hiszpania, 2010 rok. Joaquin Garcia stanie przed sądem za to, że od 2004 roku nie pojawił się w pracy, a dostawał za nią pieniądze. Jako urzędnik firmy wodociągowej rocznie zarabiał 37 tys. euro. I zarabiałby nadal, gdyby pracodawca nie postanowił docenić wieloletniego podwładnego. Latami był też pewien, że mężczyzna podlega władzom miejskim, a te– że firmie. Garcia jednak próbował się wypierać.
Urzędnik wszystko tłumaczył brakiem obowiązków, ale i tym, że nie mógł liczyć na inną posadę ze względu na wiek. A dla zabicia czasu czytał dzieła filozofów, stając się – jak to określił – "specjalistą od Spinozy". Sąd nie uznał tego za okoliczność łagodzącą i nałożył na Garcię karę w wysokości 27 tys. euro. O zwolnieniu jednak nie ma mowy, bo urzędnik jest już emerytem.
źródło: tvn24.pl

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl