
Warszawski Teatr Powszechny wychodzi naprzeciw parom jednopłciowym. To im dedykuje nowy rodzaj biletów, zapowiadając też warsztaty antydyskryminacyjne. Wezmą w nich udział pracownicy obsługujący widownię.
REKLAMA
Jak można przeczytać na stronie Teatru Powszechnego, udowadnia on swoją otwartość "Biletem dla dwóch". Dwoje oznacza głównie parę jednopłciową. – Poprzez swoją propozycję (teatr) pragnie wyrazić szacunek dla praw mniejszości seksualnych w Polsce – dowiadujemy się z komunikatu.
Bilet to jednak nie wszystko, chodzi też o to, by placówka stała się miejscem"przyjaznym dla wszystkich widzów". Stąd też obietnica przeprowadzenia zajęć antydyskryminacyjnych dla obsługi widowni. Ich celem jest "uwrażliwienie na mechanizmy tworzenia się stereotypów, mowy nienawiści i przemocy wobec mniejszości nie tylko seksualnych, ale także narodowych i religijnych". Okazuje się również, że teatr patronuje festiwalowi "Równe prawa do miłości".
Bilet dla dwojga kosztuje 140 złotych i można kupić go na miejscu. W tym dyskryminację dostrzega natomiast Cezary Gmyz, prawicowy dziennikarz.
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
