
– Nie jesteśmy firmą PR-ową, ale deweloperem, którego działalność powinna być oceniana na podstawie jakości realizowanych przez nas inwestycji, a nie komunikacyjnego zamieszania, które w ostatnim czasie miało miejsce w związku z oczyszczaniem gruntu na terenie inwestycji Wola Libre przy ul. Obozowej 20 w Warszawie – przyznaje Laurent Dassonville, przedstawiciel belgijskiego developera BPI. W ten sposób odpowiedział na zarzuty, że firma usiłuje zataić przed mieszkańcami skalę skażenia gleby. – Chciałbym więc uściślić, że wszelkie procedury będą prowadzone w oparciu o najsurowsze normy bezpieczeństwa, które w tej kwestii jest naszym priorytetem – zapewniał Laurent Dassonville.