Nawet papież traci czasem cierpliwość.
Nawet papież traci czasem cierpliwość. Fot. Kadr z YouTube / The Telegraph

Nawet cierpliwość papieża Franciszka I ma swoje granice. Biskup Rzymu nie krył swojej złości, gdy podczas swojej wizyty w Meksyku upadł na dziecko na wózku. Doszło do tego przez nadgorliwość jednego z sympatyków Ojca Świętego. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

REKLAMA
Zdarzenie miało miejsce podczas piątego dnia wizyty papieża w Meksyku. Gdy biskup Rzymu wyszedł przywitać się z wiernymi po spotkaniu zakończonym na stadionie w Moreliaz, jeden z sympatyków Franciszka I chwycił go mocno za rękę. Ojciec Święty stracił z tego powodu równowagę i upadł na niepełnosprawne dziecko poruszające się na wózku. Ochroniarze uchronili Franciszka I przed upadkiem na ziemię.
Tego było już za wiele nawet dla słynącego ze spokojnej natury papieża. – Nie bądź egoistą! – wykrzyknął dwukrotnie w języku hiszpańskim Ojciec Święty do swojego sympatyka, gdy tylko udało mu się odzyskać równowagę.
Papież przybył na pięciodniową pielgrzymkę do Meksyku, gdzie apelował do władz o zapewnienie obywatelom bezpieczeństwa w kwestii materialnej i duchowej. Poruszył też problemy, z którymi boryka się ten kraj, tj. handel ludźmi, korupcja, przemyt narkotyków. Przed przybyciem do Meksyku Franciszek I spotkał się na Kubie z moskiewskich patriarchą prawosławnym Cyrylem.

źródło: "The Telegraph"

Napisz do autora: adam.gaafar@natemat.pl