Wybuch zabił co najmniej 28 osób.
Wybuch zabił co najmniej 28 osób. Screen YouTube, kanał Cihan Haber Ajansi

Co najmniej 28 osób zostało zabitych, a 61 rannych w wyniku wybuchu bomby w stolicy Turcji – Ankarze. Do zdarzenia doszło w godzinach największego ruchu w stolicy, zaledwie 500 metrów od budynku parlamentu. Rzecznik rządzącej formacji masakrę już nazwał "aktem terroru" i oskarżył o nią Kurdów z Partii Pracujących Kurdystanu.

REKLAMA
Celem ataku prawdopodobnie były autobusy przewożące wojskowych. Nie wiadomo jaka część ofiar to cywile. Jak ustalono, eksplodował samochód-pułapka wypełniony materiałami wybuchowymi. Jak na razie żadna organizacja nie przyznała się do zamachu. Z powodu zdarzenia Ahmet Davutoglu odwołał swoją wizytę w Brukseli.
Kurdowie to mniejszość etniczna mieszkająca na południowym wschodzie Turcji. Od lat część z nich prowadzi walkę o ustanowienie własnego państwa lub chociaż przyznanie im autonomii. Opierają się temu stanowczo władze centralne w Ankarze. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że na terenie Iraku i Syrii Kurdowie są jedną z podstawowych sił walczących z Państwem Islamskim.
źródło: Breaking News

Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl