Najbogatsza gmina ma 35 tys. zł dochodu na mieszkańca. Czy chciałbyś tam mieszkać?

Najbogatsza gmina, ale czy najpiękniejsza?
Najbogatsza gmina, ale czy najpiękniejsza? fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta
Mają gładkie drogi, nowe instalacje wodociągowe, gazowe, a uczniom fundują zagraniczne wycieczki oraz stypendia. Tak się żyje w gminie Kleszczów - najbogatszej gminie w Polsce. Po raz kolejny znalazła się na szczycie rankingu najbardziej dochodowych samorządów w Polsce. Na jednego mieszkańca przypada tam 35 tys. złotych dochodu z podatków.


Napisano już mnóstwo tekstów o szczęściu i bogactwie tamtejszych mieszkańców. Niestety rankingi zamożności zazwyczaj nie wspominają, że jedna trzecia terenów gminy to gigantyczna odkrywka kopalni węgla w Bełchatowie oraz pobliska elektrownia. Ten malowniczy krajobraz, dymy nad kominami uwiecznił fotograf . Chcielibyście tak mieszkać?
Na drugim końcu zestawienia - czyli najbiedniejszą gminą w Polsce są Przytuły w powiecie łomżyńskim. Nie ma tam wielkich firm, więc z podatków uciułali zaledwie 387 zł na jednego mieszkańca. Wyzwaniem finansowym jest budowa za 200 tys. złotych sali gimnastycznej dla dzieci. A główne problemy społeczne, którymi zajmuje się wójt to nadużywanie alkoholu oraz problem z bezpańskimi zwierzętami. Za to jaki widoki za oknem. Podwórko sołtysa ze Street View. Dalej samochód Google już nie dojechał.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
Zaskoczenie po klęsce Szydło. [b]Kaczyński o tym, że Merkel zadzwoniła z przeprosinami[/b]
O TYM SIĘ MÓWI

Zaskoczenie po klęsce Szydło. Kaczyński o tym, że Merkel zadzwoniła z przeprosinami

"Ludzie homoseksualni w przemowach pracowników Pańskiej organizacji są odczłowieczani, dehumanizowani, pozbawiani twarzy i uczuć. Przypisywane są nam nie tylko zbrodnicze intencje, również naszemu życiu odbierana jest jego pełnowartościowość i godność".

Oficjalnie: PSL podjęło ostateczną decyzję ws. wyborów. [b]Gorzkie słowa Kosiniaka-Kamysza[/b]
DZIEJE SIĘ

Oficjalnie: PSL podjęło ostateczną decyzję ws. wyborów. Gorzkie słowa Kosiniaka-Kamysza