Sikorski: Malkontenctwo to nasza narodowa specjalność [Waszym zdaniem]

Okładka najnowszego Newsweeka
Okładka najnowszego Newsweeka Fot. Newsweek Polska
- Staliśmy się państwem, z którym trzeba się liczyć - ocenia w najnowszym wywiadzie dla tygodnika "Newsweek Polska" minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Polityk zaznacza, że to wynik pracy kolejnych rządów po czerwcowych wyborach z 1989 roku. Ocenia jednak, że trudno nam docenić ten sukces, bo "malkontenctwo to nasza narodowa specjalność". Czy rzeczywiście Polsacy nie potrafią się cieszyć ze swoich sukcesów?


Radosław Sikorski w wywiadzie przytacza dane, które w jego opinii świadczą o polskim sukcesie. Minister spraw zagranicznych przytacza dane ekonomiczne na poparcie swojej tezy. - W ciągu 22 lat nasz PKB wzrósł 3,5-krotnie - w tej chwili wynosi ponad 700 miliardów dolarów. Zgodnie z prognozami do 2017 r. ma szanse wynieść bilion dolarów. W zeszłym roku po raz pierwszy zostaliśmy uznani przez ONZ za kraj rozwinięty. Jesteśmy dwudziestą gospodarką świata - przypomina.

Czytaj też wpis Jacka Rostowskiego o poziomie naszego długu publicznego

W ocenie Sikorskiego o naszej pozycji świadczą też wydarzenia polityczne takie jak wybranie Polski na miejsce szczytu USA-Europa Środkowa z udziałem Baracka Obamy czy spotkania przywódców państw Europy Środkowej z premierem Chin. Za spory sukces Sikorski poczytuje też wysoki poziom euroentuzjazmu. Z kolei za sukces ostatnich lat, czyli rządów PO minister uznaje utrzymanie w ryzach naszych finansów publicznych oraz wykształcenie wizerunku Polski jako spokojnego i rzeczowego partnera.

Czytaj wpis minister nauki Barbary Kudryckiej o sukcesie polskiej inicjatywy

Jednak w ocenie ministra nie potrafimy się cieszyć z tego, co osiągnęliśmy przez ostatnie 23 lata. - Malkontenctwo to nasza narodowa specjalność - mówi Radosław Sikorski. Czy rzeczywiście Polacy zawsze szukają dziury w całym? Czy też trudno jest nam cieszyć się z sukcesów, skoro jeszcze tyle jest do zrobienia? Jak jest [Waszym zdaniem]?
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...