
Joanna Schmidt z .Nowoczesnej przyznała właśnie, że partia otwiera się na posłów z innych ugrupowań. I jest spora szansa na to, że przyjmie kilku pod swoje skrzydła. Mowa o członkach PO, PiS i Kukiza 15'. Szykuje się więc polityczny transfer roku.
REKLAMA
Małżeństwo "z rozsądku" nie wchodzi w grę, ale to z przekonania jak najbardziej. .Nowoczesna prowadzi negocjacje, których celem jest przyjęcie nowych członków. Ci jeszcze noszą inne barwy, ale poważnie myślą o ich zmianie. – Chodzi o polityków z PO, Kukiz'15 oraz PiS – powiedziała Onetowi Joanna Schmidt, wiceprzewodnicząca .Nowoczesnej – Część posłów może czuć się oszukana przez swoje macierzyste partie - stwierdziła.
Partia Ryszarda Petru stawia jasne warunki chętnym. – Muszą to być osoby, które będą do niego pasować ideologicznie, tak więc rozmowy te są długotrwałe – tłumaczyła Schmidt. Zaakceptowani posłowie przejdą do .Nowoczesnej pojedynczo. Decyzję o transferze każdego z osobna podejmie zarząd krajowy.
Posłanka silnej opozycyjnej grupy nie chciała ujawniać nazwisk. Stwierdziła jednak, że negocjujących jest ośmiu. Kontrowersje może wywoływać fakt, iż są wśród nich parlamentarzyści PiS. Samej Schmidt zaś to nie dziwi. – Nie ma bowiem możliwości, by wszyscy w Prawie i Sprawiedliwości wytrzymywali prowadzenie takiej polityki, jak obecnie – zaznaczyła. – Przyznanie się do błędu nie jest wstydem – dodała. Wkrótce może okazać się, kto na to stawia.
źródło: wiadomości.onet.pl
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
