Rafał Bohenek w przeszłości prowadził m.in. wieczór wyborczy Andrzeja Dudy oraz pracował jako prezenter pogody.
Rafał Bohenek w przeszłości prowadził m.in. wieczór wyborczy Andrzeja Dudy oraz pracował jako prezenter pogody. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Podczas brukselskiego szczytu ważą się losy Brexit, czyli ewentualnego wyjścia Wielkiej Brytanii ze wspólnoty. Głównym punktem negocjacji są zasiłki na dzieci. Biuro prasowe premier Beaty Szydło było jednak zaskoczone, że sprawa dotyczy nie tylko Londynu, ale całej Unii.

REKLAMA
Rzecznik rządu Rafał Bochenek wyraził zdziwienie, że zasiłki na dzieci będą mogły także ograniczać inne kraje Unii, a nie tylko Wielka Brytania. Swoimi spostrzeżeniami podzielił się z dziennikarzami. Ci jednak byli lepiej zorientowani i wiedzieli, że ewentualne obniżenie zasiłków na dzieci wewnątrzunijnych imigrantów będzie wymagało zmiany prawa dla wszystkich krajów. W ślady Wielkiej Brytanii chce iść m.in. Dania.
Rzecznik zapowiadał nawet, że Polska powinna walczyć o to, by prawo objęło tylko grożącą opuszczeniem UE Wielkiej Brytanii. To stwierdzenie wywołało burzę i tłumaczyć polskie stanowisko musiał wiceminister ds. zagranicznych Konrad Szymański. Wytłumaczył, że Polska negocjuje indeksację świadczeń na dzieci w całej Unii. Cała sytuacja wyglądała jednak dość groteskowo, gdy minister musi przychodzić do dziennikarzy, gdyż rzecznik rządu nie ma pojęcia, co jest przedmiotem negocjacji.

źródło: rmf24.pl

Napisz do autora: piotr.celej@natemat.pl