Premier Wielkiej Brytanii David Cameron ogłosił datę referendum w sprawie pozostania jego państwa w Unii Europejskiej.
Premier Wielkiej Brytanii David Cameron ogłosił datę referendum w sprawie pozostania jego państwa w Unii Europejskiej. Fot. YouTube.com/webcameronuk

23 czerwca będzie dniem, w którym Brytyjczycy zdecydują w sprawie pozostania w Unii Europejskiej i w efekcie o przyszłości całej europejskiej wspólnoty. Informując o dacie głosowania, rząd w Londynie jednocześnie zarekomendował obywatelom, by opowiedzieli się za pozostaniem w UE.

REKLAMA
Sobotnie wystąpienie premiera Wielkiej Brytanii Davida Camerona w tej sprawie to efekt zakończonych porozumieniem negocjacji, które w piątek do późnej nocy trwały na szczycie przywódców Unii Europejskiej w Brukseli. Cameronowi udało się tam wynegocjować zmianę zasad, na których Wielka Brytania mogłaby funkcjonować w sojuszu z pozostałymi państwami członkowskimi.
Najważniejszym punktem ostatnich ustaleń była zgoda na to, by rząd w Londynie wprowadził nowe zasady w sprawie zasiłków przysługujących w Wielkiej Brytanii obywatelom innych państw Unii. Europejscy przywódcy zgodzili się na zaostrzenie prawa w tym względzie, choć w przypadku wielu państw oznacza to jednoczesną zgodę na pogorszenie sytuacji własnych obywateli. Ten problem dotyczył szczególnie krajów Europy Wschodniej, takich jak Polska, Rumunia, czy Bułgaria.
Negocjacje w Brukseli i ustępstwa względem Brytyjczyków nie mogły jednak całkowicie rozwiać obaw o przyszłość Wielkiej Brytanii w UE i tego, jak bez tak ważnego członka funkcjonować będzie reszta wspólnoty. Wiążącą decyzję w tej sprawie mogą podjąć tylko i wyłącznie obywatele Zjednoczonego Królestwa w czerwcowym referendum.
Przed wystąpieniem Wielkiej Brytanii z Unii niedawno ostrzegał przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. Jego zdaniem, byłoby to prawdopodobnie porażką nie tylko dla projektu, jakim miała być UE, ale i samego Zjednoczonego Królestwa, które poza europejskimi strukturami wcale nie musi być silniejsze niż obecnie. Bo państwo rządzone przez Davida Camerona staje przed widmem rozbicia, do którego szczególne mocno wzywają chcący uzyskać niepodległość i pozostać w UE Szkoci.
"Gdyby do tego doszło, rozbicie Wielkiej Brytanii uczyniłoby z Camerona najgorszego premiera w historii kraju" - oceniał w naTemat dyrektor Europejskiej Rady Stosunków Międzynarodowych Mark Leonard. "Jeśli Cameron przegra referendum unijne i szkockie, jego następcy nie będą w stanie zlepić z powrotem UE ani Wielkiej Brytanii" - podkreślał ekspert.