
Jarosław Kaczyński wygłosił dziś przemówienie na Podlasiu w którym zagrzewał swych wyborców do głosowania na Anne Marię Anders w zbliżających się na Podlasiu wyborach uzupełniających do Senatu. Jak sam przyznał opcja rządząca "będzie tu miała sprawdzian, o którym się będzie mówiło w całym kraju. (...) Idzie się pod górę, idzie się wśród trudności. Pod nogi rzucane są kłody" – powiedział do zebranych ludzi.
REKLAMA
Kaczyński nie zaniedbał niczego by uwiadomić mieszkańców regionu o tym jak ważne są wybory, które odbędą się na ich ziemi 6 marca. Posunął się nawet do tego, że uznał się niejako za jednego z ich krajan: – Pochodzę z łomżyńskiego, co prawda parę pokoleń wstecz – oświadczył prezes PiS.
W większości skupił się jednak na zachwalaniu kandydatki swojej partii na senatora, która jest córką słynnego generała Wojska Polskiego. Wskazał, że będzie ona w stanie być łącznikiem pomiędzy rodakami w kraju a Polonią na świecie. – Polonia to tyle co połowa mieszkańców naszego kraju. Nie myślcie sobie, że Polonia to jakaś mała, biedna grupka. (...) Anders zbuduje pasy transmisyjne, połączy nas z Polonią. Polska emigracja na Zachodzie to jest wielki zasób, ciągle niewykorzystywany – powiedział Kaczyński.
Za wychwalaniem przymiotów kandydatki poszły w ślad obietnice – Tu na Podlasiu spraw mamy do załatwienia bardzo wiele. To są ziemie biedniejsze niż reszta Polski. (...) Takie regiony jak Podlasie powinny być traktowane preferencyjnie, powinny iść na nie większe środki. (...) Podlasie potrzebuje, inwestycji, dróg, takich zasobów, które mogłyby je wzmocnić – nadmienił przy tym o planach budowy Suwalskiej Strefy Ekonomicznej, czy ośrodka narciarstwa wodnego.
Kaczyński podniósł też rangę ciała do którego Anders aspiruje. Oczywiście nie omieszkał przy tej okazji wskazać wrogów: – Senat jest instytucją ważną, bardzo ważną. Często poniżaną przez polską publicystykę, polskie dziennikarstwo. (...)Tylko ludzie niemądrzy niszczą tradycję. Instytucje które mają takowe są na świecie podtrzymywane, nawet, gdy już nie mają znaczenia. A nasz Senat ma znaczenie – stwierdził prezes PiS.
Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl
