Tort nawiązujący do Powstania Warszawskiego. Brak słów.
Tort nawiązujący do Powstania Warszawskiego. Brak słów. Screen z Facebooka Sweetfactory

Reklama dźwignią handlu? Warszawska cukiernia Sweetfactory zrobiła coś, z czego na pewno zapamiętamy ją na długo. Tyle, że powinien to dla niej być powód do wstydu, a nie do dumy. Na pewien konkurs przygotowała bowiem tort nawiązujący do... Powstania Warszawskiego. Na szczycie którego umieszczono czekoladową kopię pomnika Małego Powstańca.

REKLAMA
Głupota? Brak wrażliwości? Czy chęć zareklamowania się za wszelką cenę? Nie wiadomo, co kierowało autorami tego cukierniczego "dzieła". Widocznie uznali, że wszystko jest produktem na sprzedaż, nawet narodowa tragedia.
Na torcie suchej nitki nie pozostawiają internauci: "Czy przewidywana jest polewa z mazi z kanałów? Czy ktoś ma apetyt na tort z pomnikiem martwych dzieci? Czy krem ma zapach setek tysięcy rozkładających się ciał? Czy możemy uszanować tamto piekło i przestać obnosić się z symbolami tam, gdzie nie należy? Co będzie następne? Stringi z kotwicą?" – pisze jeden z oburzonych. "I co, zjecie małego powstańca? To jest chore, po prostu chore. I nie ma nic wspólnego z szacunkiem. Robicie z powstania cyrk" – pytają inni.

Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl