W Rosji też jest dziś marsz w obronie demokracji. Sikorski: "Nie sądziłem, że dożyję takich czasów..."

Sikorski komentuje dzisiejsze marsze w Warszawie i w Moskwie.
Sikorski komentuje dzisiejsze marsze w Warszawie i w Moskwie. Fot. Twitter Radosława Sikorskiego
Komitet Obrony Demokracji organizuje dziś kolejny marsz, którego tematami przewodnimi są obrona dobrego imienia Lecha Wałęsy oraz krytyka polityki PiS. Zrządzeniem losu mieszkańcy Moskwy zaplanowali na sobotę manifestację upamiętniającą zabójstwo Borysa Niemcowa. Na demonstracji krytykowana jest prezydentura Władimira Putina. Fakt ten skomentował na Radosław Sikorski, który dostrzega tutaj pewną przykra dla Polski analogię.

"Nie sądziłem, że dożyję takich czasów, że tego samego dnia w Moskwie i w Warszawie będą potrzebne demonstracje na rzecz demokracji" – napisał były minister spraw zagranicznych. Wpis nie spotkał się z pozytywnym odbiorem. "W Moskwie są potrzebne, w Warszawie nie" – skomentował jeden z użytkowników Twittera. "Proszę zamieszkać w Moskwie to przestanie pan pisac takie głupoty!" – napisał inny.
Organizatorem manifestacji w Rosji jest Republikańska Partia Rosji-Partia Wolności Narodowej (Parnas), której przewodniczył zabity rok temu Borys Niemcow. Rozgłośnia radiowa Echo Moskwy szacuje liczbę demonstrantów na 10 tys. Pikieta nie dotyczy jednak tylko upamiętnienia zabitego opozycjonisty. W tłumie można dostrzec m.in. flagi ruchu Solidarnost, stworzonego w 2008 na wzór polskiej "Solidarności".

Zapowiedziano też marsze w innych rosyjskich miastach, m.in. w: Petersburgu, Woroneżu, Kazaniu, Samarze, Saratowie. W Niżnim Nowogrodzie. Manifestanci sprzeciwiają się polityce prowadzonej przez Władimira Putina.

źródło: Polskie Radio

Napisz do autora: adam.gaafar@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...