
– Jest takie zjawisko w polityce, tzw. użytecznego idioty. Który nawet o tym nie wiedząc, gra w obcym teatrzyku – powiedział we wtorek na antenie TVN24 były prezydent Bronisław Komorowski. To jego komentarz do poczynań obecnej ekipy rządzącej, która według niego "ma bardzo życzliwą prasę rosyjską, ale niestety coraz gorszą na zachodzie Europy".
REKLAMA
W programie "Fakty po Faktach" były prezydent został poproszony o komentarz do bieżącej sytuacji politycznej, w szczególności wielotysięcznych marszów Komitetu Obrony Demokracji. Bronisław Komorowski stwierdził, że „serce ciągnie go na manifestacje KOD” i życzy mu jak najlepiej.
Nie chciałbym, by padły fałszywe oskarżenia, że KOD jest sterowany przez polityków, a zwłaszcza tych, którzy mają porażkę wyborczą na swoim koncie. Życzę jak najlepiej KOD-owi, ale odkładam ten moment, kiedy się tam pojawię, a pojawię się na pewno.
Były prezydent przyznał, że marsze i działalność KOD zrobiły na nim ogromne wrażenie, ponieważ "wbrew temu, co twierdzą prorządowi publicyści, nie wygasa, a się rozwija". Jako dowód były prezydent przytacza liczebność manifestantów podczas ostatniego marszu w Warszawie. – To musiało zrobić wrażenie, stąd ta agresja wobec KOD, którą dziś odnotowujemy. To też miara sukcesu KOD – stwierdził.
Napisz do autorki: kalina.chojnacka@natemat.pl
źródło: TVN24
