
Profesor Jadwiga Staniszkis twierdzi, że Prawo i Sprawiedliwość nie wykorzystuje potencjału swojej wygranej. Partia Kaczyńskiego powinna rządzić bardziej efektywniej i umieć przyznać się do błędu. Problemem są też ludzie, którym bardziej niż na Polsce zależy na stanowiskach.
REKLAMA
– Myślę, że rząd ma bardzo trudny i nie wiem, czy realistyczny program – stwierdziła profesor Staniszkis w rozmowie z Moniką Olejnik w programie „Kropka nad i”. Stwierdziła, że nie wszystko, co obiecali uda im się zrealizować, jednak powinni zacząć pracować bardziej efektywnie. – PiS nie docenia swojej wygranej. Ma siłę efektywnego rządzenia, ale na razie sprowadza się to do programu 500 plus – dodała Jadwiga Staniszkis.
Profesor nawiązała do sprawy opinii Komisji Weneckiej, która pod koniec zeszłego tygodnia wyciekła do mediów. Stwierdziła, że przyznanie się partii rządzącej do błędu jest jedynym sposobem na zachowanie twarzy w Europie i na świecie. – PiS może sobie na to pozwolić, bo jest silny i dzięki temu będzie jeszcze silniejszy. Jeśli ktoś jest silny to przyznaje się do błędów, tak jak zrobiła to Platforma Obywatelska w sprawie powołania sędziów Trybunału Konstytucyjnego – wyjaśniła profesor Staniszkis.
Jadwiga Staniszkis przyznała, że jest zaskoczona strategią Kaczyńskiego, który powinien przeprowadzić korektę projektu ustawy o sędziach TK zanim zostanie ujawniony oficjalny komunikat Komisji Weneckiej w tej sprawie. – Tak się prowadzi negocjacje – powiedziała profesor w „Kropce nad i”.
Na pytanie Moniki Olejnik, kto rządzi w Polsce, czy Jarosław Kaczyński, czy premier Szydło, profesor Staniszkis miała inną odpowiedź. – W znacznym stopniu rządzi głodna posad masa. , którzy mówią co myślą, tylko tacy, którzy oczekują gratyfikacji. To stanowi obciążenie i utrudnienie dla Kaczyńskiego.
Na koniec dodała, że żałuje, że wraca kadra, która nie jest dostatecznie kompetentna. – Wokół PiS-u są profesjonalni ludzie, ale którzy nie są wykorzystywani najlepiej – powiedziała profesor Jadwiga Staniszkis w TVN24.
źródło: "Kropka nad i"
