
Był styczeń 2000 roku. 7 lat wcześniej posłowie naciskani przez biskupów odebrali kobietom w Polsce prawo do przerywania ciąży. Odtąd kobiety "wywoływały miesiączkę" nielegalnie i za grube pieniądze. Gdy policjanci otrzymali anonimowy donos o tym, że w konkretnym gabinecie pacjentka właśnie przerywa ciążę, pojechali z interwencją. Oszołomioną znieczuleniem kobietę poddali badaniom lekarskim bez poinformowania jej o przysługujących jej prawach. Wtedy właśnie powstało Porozumienie Kobiet 8 Marca i jego coroczna manifestacja za prawami kobiet: Manifa.
Tegoroczna Manifa w Warszawie przeszła pod hasłem "Aborcja w obronie życia". Organizatorki podkreślają, że w dyskusji o przerywaniu ciąży pomija się ludzi, których problemem jest niechciana ciąża, czyli kobiety.
Porozumienie Kobiet 8 Marca
Warszawska Manifa: Aborcja w obronie życia
Choć hasło Manify dotyczy przerywania ciąży, to wśród postulatów tradycyjnie są dostęp do edukacji seksualnej dla młodzieży i rzeczywisty dostęp do antykoncepcji (obecnie, jak twierdzą organizatorki, na przeszkodzie stoją względy prawne, ekonomiczne i religijne). Ale to nie wszystkie postulaty środowisk kobiecych.
Feministki i feminiści żądają poszanowania dla wszystkich praw reprodukcyjnych kobiet, w tym poszanowania ich godności przez personel medyczny zarówno podczas porodów, jak i poronień.
Organizatorki zdają sobie sprawę, że hasło XVII warszawskiej Manify brzmi prowokacyjnie, więc tłumaczą:
Warszawska Manifa jest jedną z kilkunastu manifestacji kobiecych w całej Polsce. Kobiety domagały się na Manifach poszanowania swoich praw również w Trójmieście, Kielcach, Krakowie, Poznaniu, Toruniu i Wrocławiu.
Manifa w Katowicach odbędzie się w następną sobotę, 12 marca.

