
Oskarżona o współudział w zabójstwie dwóch rosyjskich dziennikarzy podczas walk w Donbasie w czerwcu 2014 roku ukraińska lotniczka Nadija Sawczenko już 9 marca pozna wyrok rosyjskiego sądu. By wywrzeć presję na Rosjanach i zmusić ukraińskie władze do walki o jej wolność, w niedzielę na ulice Kijowa wyszło kilka tysięcy osób.
REKLAMA
Dwa lata temu Rosjanie uznali, że Nadija Sawczenko jest winna śmierci dziennikarzy. Porwali ją więc z terytorium Ukrainy i postanowili osądzić. Grozi jej 20 lat łagru. Nadal nie ma jednak dowodów, że brała udział w zabójstwie.
Ukrainka protestuje głodówką, którą podjęła czekając na decyzję rosyjskiego sądu. Wierzy, że zostanie uniewinniona. Nadzieję mają też najbliżsi Sawczenko i Ukraińcy, którzy dziś na kijowskim Placu Niepodległości krzyczeli "uwolnić Nadiję". Za wsparcie dziękowała jej matka Maryja. Jeśli nie spotkają się 9 marca, więziona kobieta odmówi nie tylko jedzenia, ale i przyjmowania płynów.
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
źródło: WP.pl
