Imigranci znajdujący się na granicy z Macedonią w akcie protestu  kładą swoje małe dzieci na torach kolejowych.
Imigranci znajdujący się na granicy z Macedonią w akcie protestu kładą swoje małe dzieci na torach kolejowych. Fot. Screen RT / YouTube

Uchodźcy koczujący na przejściu granicznym Idomeni apelują do macedońskich władz o otwarcie granicy. W akcie protestu położyli swoje małe dzieci na torach kolejowych uniemożliwiając przejazd pociągów.

REKLAMA
Na prowizorycznych kartonowych transparentach trzymanych przez dzieci imigrantów można było przeczytać „otwórzcie granicę” i „jestem dzieckiem i nie wiem zbyt wiele, ale uważam, że brak szacunku dla osób urodzonych w innych częściach świata to rasizm”.
W ten sposób demonstrujący starali się wymusić na władzach Macedonii, by ponownie otworzyli granicę. Jak już informowaliśmy w naTemat, tzw. szlak bałkański został zamknięty w związku z decyzją Słowenii o niewpuszczaniu do kraju migrantów. Pomimo tego na granicę grecko-macedońską przybywają kolejni uchodźcy i imigranci. Podobne ograniczenia wprowadziły jednak Chorwacja, Serbia i Macedonia. W efekcie zaczęło tworzyć się ogromne obozowisko, w którym może mieszkać nawet 15 tys. osób.
Według agencji AFP, w Idomeni panują fatalne warunki. Tysiące ludzi mieszkają w niewielkich namiotach, które rozdają organizacje humanitarne. Rozstawia się je na okolicznych polach i wzdłuż torów kolejowych, które co jakiś czas są blokowane.

Napisz do autorki: kalina.chojnacka@natemat.pl

źródło: RT