
96-letni Ignacy Mazur z Rudnej Wielkiej niedawno dostał zaskakujące pismo od Poczty Polskiej. Informuje ono, że ma do zapłaty 1092,20 zł abonamentu radiowo-telewizyjnego. Urzędników najwyraźniej nie interesuje, że zgodnie z prawem został z jego opłacania już ponad 20 lat temu zwolniony.
REKLAMA
Wiekowy staruszek opłat miał nie uiszczać od stycznia 2011 do października 2015. Suma którą państwowa spółka żąda od niego jest prawie wysokości jego miesięcznej emerytury. W razie nieuiszczenia wspomnianej kwoty w terminie 7 dni grozi mu się egzekucją komorniczą.
Zirytowana pismem jest córka sędziwego mężczyzny: – Ojciec bardzo się tym przejął. Ja zresztą też. Niech pan prezes TVP Jacek Kurski nie szuka pieniędzy w kieszeni schorowanych emerytów, bo chyba nie na tym miała polegać dobra zmiana – sugeruje.
Po skontaktowaniu się z Pocztą Polską kobieta usłyszała, że w 2005 roku zmieniły się przepisy i jej ojciec powinien był udać się do oddziału i zgłosić to, że powinien być z opłat zwolniony (miał wtedy już 85 lat). Polecono jej, by napisała pismo do KRRiT w tej sprawie, a także do Centrum Obsługi Finansowej Poczty Polskiej, by wstrzymano się z egzekucją.
Źródło: "Nowiny"
Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl
