
Przeprowadzona błyskawicznie wymiana władz TVP miała zapewnić telewizji apolityczność i większy obiektywizm. Ale obiektywizmu w programach informacyjnych jest jeszcze mniej, a z apolitycznością też nie jest gorzej. Prezes TVP Jacek Kurski przyznał, że od czasu do czasu rozmawia przez telefon z Jarosławem Kaczyńskim.
REKLAMA
Jacek Kurski mówi o kierowaniu TVP, że to jego życiowa misja. W wywiadzie dla "Faktu" narzeka, że nie może w pełni realizować swojej wizji, bo poprzednie władze podpisały umowy na dużą część tegorocznego budżetu. Ale mówi o zmianach które już wprowadzono i które chciałby wprowadzić.
Były poseł wylicza, które produkcje chciałby zobaczyć w TVP. Poza "Sondą 2" to m.in. "Od przedszkola do Opola", "Dobranocka" i film lub serial o Adamie Mickiewiczu. Wkrótce ma też ruszyć program "Studio Polska. Telewizja Otwarta". Prezes TVP opowiada też o zwalnianiu pracowników po przejęciu przez niego TVP. Przekonuje, że z kim może spotyka się osobiście. Relacjonuje też swoją rozmowę z Piotrem Kraśką.
Piotrowi Kraśce właśnie rodziło się trzecie dziecko. Też zostałem ojcem trzeciego dziecka po czterdziestce. Zgodziliśmy się, że ojcostwo w tym wieku jest wspaniałym wyzwaniem, a szczęście smakuje wtedy bardzo dojrzale. Więc rozstanie z telewizją miało w jego przypadku nawet dobre strony. Czytaj więcej
Źródło: "Fakt"
I chociaż dla zwolenników PiS Kraśko był jednym z symboli upolitycznienia TVP, to teraz pewnie nie będą widzieli nic złego w tym, że Kurski konsultuje się z Prezesem. Pytany, czy rozmawia z Jarosławem Kaczyńskim przez telefon odparł: "Tak. Czasem się gdzieś zetkniemy". Pytany, czy konsultuje z nim najważniejsze decyzje nie odpowiada "tak" ani "nie", mówi tylko, że chce "robić dobrą, rzetelną telewizję".
Źródło: "Fakt"
