
Maciej Stuhr był absolutnym bohaterem gali Orłów 2016. Jego zgryźliwe, polityczne komentarze bawiły do łez. Tygodnik "wSieci" postanowił na nie odpowiedzieć. Autor krótkiego tekstu dwoi się i troi, by przebić aktora. A wiadomo, że to nie lada sztuka.
REKLAMA
– Nie dostał Orła, bo syn Stuhra bardziej zasługuje na „Szczura”… – zaczyna Paweł Korsun. Bierze też pod uwagę nagrodę "Brązowego Leminga", choć w gruncie rzeczy aktorowi nie należy się nic poza kontratakiem. Felietonista "wSieci" uderza więc w niego i jego kolegów po fachu, śmiejących się z przytyków do władzy "biednych jak mysz kościelna".
Autor przedstawia własną wersję filmowej imprezy. Przekonuje, że "gdyby nie Szczur Senior, to żarty Syna Maciusia I zbierałyby 'Pokłosie' najwyżej w jakiejś dziurze". Teksty o tu-polewie czy gorszym sorcie aktorów wyklętych, o których pisaliśmy, uznaje za "suche" i "wyreżyserowane". Krytykuje też "szczerzące (szczurzące) się" z widowni Sonię Bohosiewicz, Kingę Preis i Agatę Kuleszę. Tę ostatnią określa nawet mianem "córki krowy", która zapomniała "o traumie 'Róży'". W puencie Korsun chrzci jeszcze wesołe towarzystwo grupą "najgorszych patriotów". – Szczury gryzą, karawana idzie dalej – przekonuje.
Maciej Stuhr nie jest pierwszą osobą, którą ocenia prawicowy dziennikarz. Do tej pory równie niepochlebnie pisał o Marii Czubaszek, Agnieszce Holland czy Tomaszu Lisie. W swoich tekstach stawia na ironię i sarkazm, za co chwalą go czytelnicy "wSieci". A pozostali nie mają chyba pojęcia, że cokolwiek pisze.
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
