
Posłanka Pawłowicz zamieściła na swoim profilu na Facebooku link do wywiadu, którego udzieliła polonijnemu radiu Polski FM Chicago. Oprócz spraw związanych z polityką mówiła o tym, że lubi korzystać z mediów społecznościowych. Pod postem wdała się w dyskusję o ortografii. Pawłowicz jest konsekwentna i uparcie twierdzi, że "wziąść" jest poprawną formą.
REKLAMA
– Pani poseł, lubi pani portale społecznościowe? – zapytał dziennikarz polonijnej radiostacji. – Owszem, zostałam zmuszona do wpisywania na Facebooku. Może nie zmuszona, ale jako poseł powiedziano mi, że to jest najlepsza droga, ale ja nie umiem tego obsługiwać. Potrafię tylko wpisać, polubić albo zablokować –stwierdziła parlamentarzystka.
Krystyna Pawłowicz utrzymuje, że nie powinna nikogo przepraszać za swoje obraźliwe wpisy na Facebooku. Sprawa obrażonej przez nią emerytki jest według niej prowokacją dziennikarską, bo - jak twierdzi posłanka - "emerytka nie ma takiej wiedzy i tak nie pisze, i to było lipne zdjęcie."
– Odpowiedziałam tylko dlatego, widząc oczami wyobraźni twarz dziennikarza albo osoby, która taką prowokację robi. (...) Staruszka w cudzysłowie, troll zwykły. Nie ma co zwracać uwagi na staruszkę, bo to są zwykłe podpuchy dziennikarskie – posumowała w wywiadzie dla Polski FM Chicago.
Macieja Stuhra, którego również zaatakowała na Facebooku, nazywa bezmyślnym młodym człowiekiem. – Środowiska aktorskie, celebryckie lubią bawić się śmiercią, zwłaszcza tych ze strony prawicowej, śmiercią prezydenta, Smoleńskiem. To są takie dowcipy, że nie można tego zostawić bez żadnej reakcji, więc się spytałam: a jak zdrowie tatusia szanownego pana aktora. Ale to go niestety nie oprzytomniło, bo wziął się za kolejne bluzgi. Ze śmierci się po prostu nie śmieje – stwierdziła Pawłowicz.
– Najgorsze było to, że na sali siedziały różne aktorki, które się lubi z różnych ról, seriali. Ja osobiście panią Annę Dymną, ale było mi bardzo przykro, kiedy zobaczyłam ją klaszczącą i cieszącą się, jak prześmiewki robiono ze śmierci ludzi, z Żołnierzy Wyklętych, z tupolewa. Bezmyślni, to jest prawda o tym środowisku – dodała Krystyna Pawłowicz.
Pod postem narodziła się żywa dyskusja. Jeden z użytkowników portalu stwierdził: "Polubienia profilu posłanki Pawłowicz 21 463, polubienia profilu Macieja Stuhra 728 810. Słabiutko pani poseł, słabiutko." Pawłowicz nie pozostała mu dłużna i odpisała, że liczy się jakość, a nie ilość. To stwierdzenie było przyczynkiem do kolejnej dyskusji, tym razem o ortografii.
"Właśnie, " wziąść " to jest dla Pani jakość, Pani Krystyno?" - zapytał internauta. "Jak najbardziej. Uczyły mnie w szkole bardzo dobrej "jakości", jeszcze przedwojenne, nauczycielki. Proszę to sobie wziąść pod uwagę." - odgryzła się Pawłowicz.
źródło: Facebook.com
