
Przeciwnicy przyjmowania uchodźców chętnie straszą tym, że z Bliskiego Wschodu do Europy ściągamy gwałcicieli, którzy nie potrafią zrozumieć tutejszej obyczajowości. Bardzo mocno przeczy temu historia Syryjczyków, którzy w obozie dla uchodźców w greckim Idomeni stanowczo przeciwstawili się próbie zgwałcenia małej dziewczynki. – Jesteśmy z cywilizowanego kraju – odparli zdziwionym ich postawą dziennikarzom.
REKLAMA
Jednocześnie wydarzenia z Ideomeni symbolicznie pokazują jednak, że na uchodźców z ogarniętej wojną Syrii być może warto patrzeć nieco inaczej niż na osoby ciągnące do Europy z innych państw. Sprawcą napaści seksualnej na 7-latkę okazał się bowiem jeden z imigrantów z Afganistanu, którzy już wcześniej dali się poznać w Europie jako jedni z najbardziej roszczeniowych i agresywnych.
– Próbował się do niej dobrać za toaletami. Wtedy ona zaczęła krzyczeć. Kiedy dobiegliśmy, zobaczyliśmy jak próbował ściągnąć z niej spodnie i koszulkę. Złapałem go i zacząłem kopać – relacjonował Syryjczyk, który przyczynił się do obezwładnienia afgańskiego pedofila i oddania go w ręce greckiej policji.
Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl
źródło: "The Daily Mail"
