
Mieszkańcy podkrakowskiej miejscowości Brzegi, którzy użyczyli swoją ziemię na spotkanie z papieżem w czasie Światowych Dni Młodzieży, decyzją Sejmu będą musieli uiścić opłatę melioracyjną. To jeden z przepisów zawartych w przyjętej w piątek specustawie na ŚDM.
REKLAMA
Ziemia została przekazana dobrowolnie, żaden mieszkaniec Brzegów nie został do tego zmuszony. Jednak niemałym zaskoczeniem jest fakt, że darczyńcy muszą teraz ponieść dodatkowe koszty w związku z organizacją spotkania z papieżem Franciszkiem, które odbędzie się na ich ziemi.
Jak obliczył poseł Marek Sowa z PO, rolnicy z Brzegów będą musieli zapłacić nawet kilka tysięcy złotych za meliorację użyczanego gruntu. Poseł twierdzi, że przepisy specustawy są krzywdzące dla mieszkańców Małopolski. Podkreśla, że zysk publiczny nie będzie adekwatny do straty rolników.
Co więcej, Marek Sowa podkreśla, że rolnicy z Brzegów, którzy użyczyli ziemię na Światowe Dni Młodzieży, przez półtora roku nie mogli prowadzić upraw i w związku z tym nie dostawali dopłat w wysokości koło tysiąca złotych za hektar.
Dodatkowe obciążenie rolników krytykuje także poseł Nowoczesnej, Jerzy Meysztowicz. – Wielu właścicielom melioracja nie jest do niczego potrzebna. Sami w życiu by jej nie przeprowadzili. Oddając ziemię na spotkanie z papieżem, uczynili gest dobrej woli, za który teraz nie powinno im się kazać płacić – stwierdził podczas piątkowego posiedzenia Sejmu.
Jakie są argumenty posłów, którzy głosowali za przyjęciem zapisów ustawy? Twierdzą, że dzięki przeprowadzeniu prac melioracyjnych wartość użyczanych na ŚDM gruntów wzrośnie, dlatego rolników z Brzegów nie można uznać za poszkodowanych. Politycy PiS podkreślają również, że z pieniędzy publicznych zbudowano drogi dojazdowe do tych terenów. Poza tym w uzasadnionych przypadkach możliwy jest zwrot opłaty za meliorację.
Napisz do autorki: barbara.kaczmarczyk@natemat.pl
źródło: "Gazeta Wyborcza"
