Prezydent Andrzej Duda, choć z zawodu prawnik, zdaje się dostrzegać głosów "kolegów po fachu".
Prezydent Andrzej Duda, choć z zawodu prawnik, zdaje się dostrzegać głosów "kolegów po fachu". Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta

Po odmowie publikacji ostatniego wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie przegłosowanej przez Prawo i Sprawiedliwość tzw. ustawy naprawczej, prawnicy po raz kolejny zabierają głos. I wprost wzywają rządzących do zaprzestania niekonstytucyjnych, w ich przekonaniu, działań.

REKLAMA
Fachowcy jednym głosem
Tym razem stanowisko w tej głośnej i szeroko komentowanej sprawie zajęła Rada Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Jak podkreślono w uchwale z 22 marca br., pracownicy naukowi tegoż żądają niezwłocznego opublikowania wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który zapadł 9 marca, a przez władzę został potraktowany za "prywatne zdanie" grupy sędziów.
Uchwała Rady Wydziału Prawa i Administracji UŚ

Odmowa opublikowania tego wyroku stanowi rażące naruszenie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, która przepisem art. 190 ust. 2 zobowiązuje Prezesa Rady Ministrów do niezwłocznego publikowania przyjętych przez Trybunał Konstytucyjny orzeczeń.

Odmowa opublikowania wydanego w dniu 9 marca 2016 r. orzeczenia spowoduje chaos w zakresie funkcjonowania państwa, w tym zwłaszcza organów wymiaru sprawiedliwości, zobowiązanych do respektowania określonego Konstytucją RP porządku prawnego.

W uchwale, podpisanej przez dziekana wydziału prof. Czesława Martysza, wyrażono "głębokie przekonanie" dotyczące poszanowania konstytucji i respektowania wyroków TK. Nawet wówczas - jak dodano - gdyby premier Beata Szydło w dalszym ciągu odmawiała publikacji wyroku, co jest jej konstytucyjnym obowiązkiem.
Wspomniana odmowa została uznana przez naukowców za "delikt konstytucyjny", a osoby odpowiedzialne za jego powstanie - jak napisano - ponoszą odpowiedzialną konstytucyjną.
"Orzeczenia nie ma"
Przypomnijmy, iż TK orzekł, że tzw. "ustawa naprawcza" wprowadzona przez zdominowany przez PiS Sejm, jest niezgodna z konstytucją i nie obowiązuje.
– Przede wszystkim orzeczenia nie ma – podkreślił niedawno w TVP prezes PiS. – To w gruncie rzeczy prywatne stanowisko pewnej grupy sędziów. Gdyby premier Szydło je opublikowała, złamałaby prawo – stwierdził. – W Polsce obowiązuje polska konstytucja i nikt nie ma prawa jej łamać. Także Trybunał Konstytucyjny – dodał Jarosław Kaczyński.
Komisja Wenecka mówi "nie"
Ostatnio, o czym informowaliśmy, Komisja Wenecka stwierdziła, że zmiany związane z Trybunałem Konstytucyjnym paraliżują jego wydajność, co sprzeciwia się demokracji, prawom człowieka i zasadom praworządności.