Drogie panie, płacicie więcej przez swoją "domniemaną próżność". Produkty dla kobiet są o 8 proc. droższe
Drogie panie, płacicie więcej przez swoją "domniemaną próżność". Produkty dla kobiet są o 8 proc. droższe Fot. Aleksander Prugar / AG

Jeśli nie chcesz przepłacać za zakupy, lepiej zacznij rozglądać się za produktami przeznaczonymi dla mężczyzn. Ubrania, maszynki do golenia czy kosmetyki obarczone "różowym podatkiem" to norma, którą od lat bez skrupułów stosują twoi ulubieni producenci. Czy też dajesz się nabierać na produkty "dedykowane" płci pięknej? Tak, bo często nie masz wyjścia. Ale czasem masz...

REKLAMA
Też to zauważyłaś? Na pewno, bo trudno nie dostrzec ewidentnej różnicy w cenach podobnych produktów dla kobiet i mężczyzn. Udowodnił to Nowojorski Departament ds. konsumentów, który zbadał ceny aż 800 analogicznych produktów dla kobiet i mężczyzn. Wyniki, które opisał portal businessoffashion.com wskazują, że kobiety płacą średnio aż o 8 proc. więcej. Podobne obserwacje mieli amerykańscy, brytyjscy i francuscy dziennikarze.
– Tak, drogie panie, firmy robią was w konia, bazując na waszej domniemanej próżności – skomentował na Facebooku Michał Zaczyński – dziennikarz i zastępca redaktora naczelnego “Fashion Magazine”. – Czas zacząć ubierać się na działach męskich – wywnioskowała jedna z internautek. I rzeczywiście, w wielu przypadkach, to właśnie zakupy w dziale męskim okazują się najrozsądniejszym rozwiązaniem.
logo
Fot. Marcin Stępień / Agencja Gazeta
Przykład? Do rangi symbolu "różowego podatku" urosły maszynki do golenia. Damskie od męskich różnią się dwiema cechami: kolorem i ceną. Różnica w cenie to nawet 40 proc. Duże rozbieżności, przy tym samym składzie, można spotkać także w przypadku pianek do golenia, żeli pod prysznic i wielu, wielu innych.
Mniej pracy, wyższa cena
Zdecydowanie większe różnice w cenach widać w czasie wizyty u fryzjera. Tu panie płacą nawet o połowę więcej od mężczyzn. Powód? – Zawsze tak było – mówi Alicja, fryzjerka z Warszawy. Innymi słowy, powodu nie ma.
Alicja
Właścicielka salonu fryzjerskiego w Warszawiek

Kobiety płacą więcej. Czasami nawet przy minimalnym wysiłku fryzjera. Natomiast w przypadku mężczyzn, gdzie często trzeba się o wiele bardziej narobić, bo pracujemy niemal przy samej skórze głowy, a drobny ruch decyduje o tym, czy fryzura będzie dobrze wyglądała, zapłata jest zdecydowanie mniejsza.

Alicja, za tę samą pracę (lub trudniejszą) w przypadku mężczyzny otrzymuje 30 zł, podczas gdy od kobiet spokojnie mogłaby sobie zażyczyć 70-80 zł. Alicja teoretycznie mogłaby życzyć sobie więcej za męskie strzyżenie, ale nie będzie to dobrze widziane – klient może nie wrócić.
logo
Kobiety płacą zdecydowanie więcej za usługi fryzjerskie, niż mężczyźni. Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta
– Panowie uważają, że moje usługi to "tylko strzyżenie". Natomiast kobiety traktują wszystkie zabiegi bardzo poważnie, również w kategoriach relaksu – mówi. Zresztą, jej klientki nie narzekają na ceny, bo są do nich przyzwyczajone. "Różowy podatek" stał się normą.
– To nie jest w porządku, jeśli ceny dotyczą tych samych właściwie rzeczy – mówi naTemat Michał Zaczyński. Dziennikarz modowy uważa, że ceny męskich ubrań są niższe również dlatego, by zachęcić facetów do robienia zakupów. Kobiety zaś pochodzą do zakupów bardziej impulsywnie. – Częściej używają sformułowania "kocham to", "muszę to mieć", a nie "potrzebuję tego" – mówi Zaczyński.
Michał Zaczyński
Dziennikarz, felietonista. Zastępca redaktora naczelnego “Fashion Magazine”.

Firmy to skrzętnie wykorzystują. Podobnie jest w przypadku produktów dla dzieci, które reagują trochę podobnie. To jest w pewnym sensie dyskryminacja, bo producenci liczą, że kobiety stracą głowę podczas zakupów.

Wypróbuj męskie produkty
Personal shoperka Gosha Kusper już od dawna wybiera produkty przeznaczone dla mężczyzn. Kupuje oczywiście tylko te, które da się zamienić z damskimi – droższymi. Jej ostatnią zdobyczą jest skórzana torba - prosta, klasyczna i właśnie z męskiego działu. Za tę kwotę nie dostałaby podobnej w sklepie przeznaczonym dla kobiet. – Podobnie było z męskim golfem, który kupiłam w rozmiarze xs – mówi.
logo
Gosha Kusper - personal shoperka. Fot. Galeria Krakowska / Grzegorz Liszka
– Ubrania dla kobiet są zdecydowanie droższe niż te, dla mężczyzn. Obserwuję to w wielu sklepach – mówi Gosha Kusper, która zawodowo doradza w robieniu zakupów. – Gdybym porównała t-shirty, bluzki, koszule czy spodnie, to ta różnica zdecydowanie jest widoczna – mówi blogerka naTemat. Zdaniem ekspertki nie można jednak mówić, że te różnice nie są niczym uzasadnione.
GOShA Kusper
stylistka

Kobiety i tak kupią ten towar, bo robią zakupy o wiele bardziej emocjonalnie - pod wpływem chwili. Nie potrzebuje siódmej, ósmej pary spodni, ale i tak je kupi. Mężczyzna kupuje bardziej racjonalnie. Dlaczego zatem producent ma nie podnieść ceny?

Stylistka zauważa jeszcze coś, co bez wątpienia wpływa na wysokość ceny produktów. – Ilość ubrań dla kobiet jest zdecydowanie większa niż dla mężczyzn – mówi. Jej zdaniem, firmy rekompensują sobie to, że ubrań dla pań jest więcej, przez co nie sprzedadzą ich w takiej ilości.
– Część im po prostu zostanie, co odbijają sobie w podwyższonych cenach – mówi Gosha Kusper. Nie bez znaczenia mają być również różnice cła w przypadku niektórych produktów, oraz wyższe koszty reklamy i marketingu produktów kobiecych – panie trudniej namówić na kupno danego produktu.
Odzież nie różni się pod tym względem od innych grup produktów. Tak naprawdę konsument płaci tyle, ile jest skłonny zapłacić. A jeśli panie chcą płacić mniej, powinny poszerzyć swoją zakupową perspektywę... o dział męski – do czego zachęca stylistka.
– Nie ma co się oburzać na te różnice w cenach. W ogóle nie oburzałabym się na modę, bo oglądam wiele damskich szaf i widzę, że mamy w sobie potrzebę nabywania. Róbmy to po prostu bardziej z głową, kupujmy to, co potrzebne, a nie to co jest na wieszaku – mówi naTemat Gosha Kusper.

Napisz do autora: krzysztof.majak@natemat.pl