
Jeśli nie chcesz przepłacać za zakupy, lepiej zacznij rozglądać się za produktami przeznaczonymi dla mężczyzn. Ubrania, maszynki do golenia czy kosmetyki obarczone "różowym podatkiem" to norma, którą od lat bez skrupułów stosują twoi ulubieni producenci. Czy też dajesz się nabierać na produkty "dedykowane" płci pięknej? Tak, bo często nie masz wyjścia. Ale czasem masz...
Zdecydowanie większe różnice w cenach widać w czasie wizyty u fryzjera. Tu panie płacą nawet o połowę więcej od mężczyzn. Powód? – Zawsze tak było – mówi Alicja, fryzjerka z Warszawy. Innymi słowy, powodu nie ma.
Kobiety płacą więcej. Czasami nawet przy minimalnym wysiłku fryzjera. Natomiast w przypadku mężczyzn, gdzie często trzeba się o wiele bardziej narobić, bo pracujemy niemal przy samej skórze głowy, a drobny ruch decyduje o tym, czy fryzura będzie dobrze wyglądała, zapłata jest zdecydowanie mniejsza.
Firmy to skrzętnie wykorzystują. Podobnie jest w przypadku produktów dla dzieci, które reagują trochę podobnie. To jest w pewnym sensie dyskryminacja, bo producenci liczą, że kobiety stracą głowę podczas zakupów.
Personal shoperka Gosha Kusper już od dawna wybiera produkty przeznaczone dla mężczyzn. Kupuje oczywiście tylko te, które da się zamienić z damskimi – droższymi. Jej ostatnią zdobyczą jest skórzana torba - prosta, klasyczna i właśnie z męskiego działu. Za tę kwotę nie dostałaby podobnej w sklepie przeznaczonym dla kobiet. – Podobnie było z męskim golfem, który kupiłam w rozmiarze xs – mówi.
Kobiety i tak kupią ten towar, bo robią zakupy o wiele bardziej emocjonalnie - pod wpływem chwili. Nie potrzebuje siódmej, ósmej pary spodni, ale i tak je kupi. Mężczyzna kupuje bardziej racjonalnie. Dlaczego zatem producent ma nie podnieść ceny?
Napisz do autora: krzysztof.majak@natemat.pl

