
W sieci pojawiło się nagranie wideo z pewnego placu budowy w Poznaniu. Na filmiku widać stojącą w miejscu koparkę z obracającymi się kołami. – Kilometry i paliwo muszą się zgadzać – komentuje zdarzenie autor materiału sugerując, że pracownik oszukuje w ten sposób swojego przełożonego. Internauci wyjaśniają jednak, że nie ma tu mowy o żadnych nieuczciwych praktykach.
REKLAMA
W komentarzach pod nagraniem, wrzuconym na portal Penera.pl, zwrócono uwagę przede wszystkim na fakt, że czas pracy koparki jest obliczany nie w oparciu o przejechane kilometry, a tzw. motogodziny. Owe motogodziny są różnicą między czasem zakończenia i rozpoczęcia pracy maszyny. Oznacza to dokładnie tyle, że aby je naliczyć wystarczy jedynie włączony silnik. Czemu na nagraniu widać zatem obracające się koła?
Odpowiedzi szybko udzielił jeden z internautów. "(...)Każdy normalny wie, że to maszyna budowlana i ma napęd hydrauliczny, w którym musi się rozgrzać olej" – wyjaśnia. "Jak masz 100 litrów zimnego oleju to zanim się nie zagrzeje to można porozrywać węże lub rozdzielacz" – precyzuje inny.
Jeszcze inny z komentujących stwierdził, że przedstawiony na filmiku mężczyzna jest niesprawiedliwie oczerniany, a tymczasem powinien otrzymać pochwałę za wzorowe wykonywanie swojej pracy i dbanie o maszynę.
Napisz do autora: adam.gaafar@natemat.pl
