Nieznany sprawca, który oblewał farbą sklep zwolenników KOD, wpadł w ręce policji.
Nieznany sprawca, który oblewał farbą sklep zwolenników KOD, wpadł w ręce policji. Fot. Twitter

Właściciele łódzkiego sklepu z pasmanterią mogli być w ostatnim czasie pewni, że raz w tygodniu przyjdzie im zmywać farbę z szyb swojego lokalu. Sprawca atakował tylko ich lokal. Stąd słuszne przypuszczenie, że robił to z powodu niechęci do Komitetu Obrony Demokracji, którego właściciele są zwolennikami. Policja zatrzymała już osobę odpowiedzialną za te incydenty.

REKLAMA
Zatrzymany to 58-letni mężczyzna. Radosław Gwis z biura prasowego łódzkiej policji zapowiedział, że więcej szczegółów w tej sprawie policja ujawni dopiero po świętach.
Sklep z pasmanterią przy al. Piłsudskiego w Łodzi należy do Wojciecha Ossowickiego i Doroty Milcarz-Ossowickiej. Oboje aktywnie wspierają działania KOD-u. W ich sklepowych witrynach wiszą plakaty zachęcające do składania podpisów lub udziału w manifestacjach.
Pierwszy atak miał miejsce 11 marca - wówczas witryny zostały polane czarną i białą farbą. Sześć dni później użył różowej, a tydzień temu - niebieskiej. W nocy z niedzieli na poniedziałek znów użył farby różowej. Po trzecim ataku Wojciech Ossowicki rozmyślał zastosowanie monitoringu. Wcześniej uważał kamery za zbędne. - My pracujemy w branży "nitkowej" i raczej trudno było się spodziewać, że ktoś dokona napadu stulecia na pasmanterię - wyjaśniał przed tygodniem w rozmowie z Onetem.
Właściciel podejrzewał, że sprawcą jest działająca w pojedynkę starsza osoba, którą "przepełnia złość na cały świat".