
Prezydent jest już w Waszyngtonie - zdążył spotkać się z ekspertami waszyngtońskich think tanków i dyplomatami. Mówił m.in. o stosunkach z Rosją i przyjmowaniu uchodźców. Odniósł się również do kontrowersji wokół Trybunału Konstytucyjnego. – Problem powstał w wyniku niedopełnień w naszym systemie prawnym – stwierdził.
REKLAMA
– Problem z Trybunałem Konstytucyjnym zaczął się od "skoku" poprzedniej ekipy rządowej – wyjaśnił zgromadzonym w National Press Club Duda. Jak zaznaczył, sprawa Trybunału nie jest "problemem prawnym", a cały konflikt wynika z luk systemowych i konstytucyjnych. I przekonywał, że PiS tak naprawdę dostał go w spadku po koalicji PO-PSL. Działanie poprzedników określa "naruszeniem zasad demokracji, pluralizmu TK i równowagi w państwie". Nikt się temu - podkreślił Duda - nie sprzeciwiał, aż do chwili objęcia władzy przez PiS.
W rozmowie z prowadzącymi spotkanie Miką Brzezinski i Joe Scarboroughem prezydent zapewnił, że robi wszystko, by rozwiązać kryzys. Jednym ze sposobów będzie implementacja opinii Komisji Weneckiej, która poddawana jest właśnie analizie. Prezydent chciałby jednak "odpolitycznić TK", aby "wybór sędziów był bardziej niezależny od decyzji polityków".
Po tym spotkaniu Duda rozmawiał jeszcze z polskimi dziennikarzami, a wieczorem weźmie udział w uroczystej kolacji w Białym Domu. Zapewne uda mu się wtedy, jak i innym politykom, zamienić kilka słów z Barackiem Obamą. Jak pisaliśmy, na więcej raczej nie może liczyć.
źródło: prezydent.pl
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
