fot. Anune Fotologie

Jeżeli masz trochę czasu i ochotę na dobrą zabawę to ruszaj do Berlina. Pora nie gra roli, bo w stolicy Niemiec zabawa trwa od rana do wieczora. Bywa,   że dla najbardziej zapalczywych jest to przysłowiowa impreza w nocy z piątku na niedzielę.

REKLAMA
Tego, co najlepsze dla ducha i ciała, trzeba szukać nad Szprewą, na Kreuzbergu, w dzielnicy Friedrichshain, w dyskotekach, w klubach i klubikach, w niezliczonych i wciąż nowych barach i restauracjach. 
Trzeba trafić choć na chwilę do legendarnego techno klubu „Berghain”, 
do "Sage Club" i "Kit Kat Club" i do kultowych przybytków wesołej zabawy, znajdujących się nieistniejącej już industrialnej części dawnego Berlina Wschodniego. Koniecznie trzeba też pójść na Oranienstraße i Wienerstraße, a potem jeszcze tylko Prenzlauer Berg i mocny finał na Nollendorfplatz.
logo
fot. Jana Nowak
A jeżeli będzie się w tym roku przypadkiem w Berlinie między 5 a 7 sierpnia, to wprost obowiązkiem jest wychylenie kufelka na Festiwalu Piwa, odbywającym się na Karl-Marx-Allee, między Strausbergerplatz i Frankfurter Tor. Na koneserów złocistego trunku czeka tu ponad
2 tysiące gatunków piwa z ponad 300 browarów z całego świata.  
Do tego sceny z muzyką folkową i masa innych atrakcji. Zwykle spokojna dzielnica Friedrichshein – ale na co dzień bogata w najprzeróżniejsze bary, 
knajpki i restauracje – zmienia się wówczas w centrum rozrywki.
Warto też przypomnieć, że w najbliższych miesiącach na berlińskich scenach wystąpią takie gwiazdy jak brytyjski zespół Muse (3 czerwca), Paul McCartney (14 czerwca), Bruce Springsteen (19 czerwca) czy Rihanna   
(16 sierpnia).
logo
Berlin fot. Corey Mike
A jeśli nie Berlin, to co? Może Drezno albo Lipsk? Ale przedtem krótki wypad do „Tropical Islands” w Krausnick, na południe od niemieckiej stolicy i niecałe 100 km od polskiej granicy. Już z daleka robi wrażenie sama konstrukcja obiektu, bowiem „Tropikalna wyspa” mieści się w ogromnej hali, w której miały być produkowane sterowce, ale nie były, bo firma Cargolifter AG wcześniej zbankrutowała. Jak wiadomo nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło i dzisiaj pod dachem dawnej hali można się położyć na plaży „Morza Południowego”, pospacerować po „lesie tropikalnym”, zrelaksować w strefie saun, skorzystać z jacuzzi i wielu innych atrakcji. Jeżeli jednak kogoś szokuje golizna to uwaga: w strefie saun 
i w znajdujących się tam basenach często można spotkać golasów.
logo
Drezno fot. Karol Werner
Natomiast w Lipsku koniecznie trzeba odwiedzić ulicę Karla Liebknechta, czyli "Karli", która stała się przystanią dla studentów i wszystkich, którzy cenią dobrą kuchnię i trunki, a od czasu do czasu lubią też zajrzeć do awangardowych sklepów i butików. To również okazja, żeby odkryć dzielnicę Plagwitz, gdzie do straszących jeszcze niedawno postindustrialnych ruin 
i opuszczonych budynków powróciło życie. Swoje miejsce znalazły tu liczne galerie, kluby młodzieżowe i ośrodki fitness. Dawna przędzalnia bawełny "Baumwollspinnerei" potwierdza, że dziś jest to kulturalne centrum, 
w którym żyje i pracuje wielu artystów, często o międzynarodowej sławie.
logo
fot. Gustavo Ramirez Cruz
No i oczywiście od 13 do 16 maja trzeba być na 25. już „Wave Gotik Treffen”! To niesamowita impreza, a miasto i ludzie wyglądają w tych dniach, jak 
z upiornej kreskówki. Na nieoficjalnej polskiej stronie festiwalu czytamy: „Jak co roku, w dzień zesłania ducha świętego, gości z całego świata zjeżdżają do Lipska w Niemczech, aby wziąć udział w Wave Gotik Treffen. Na terenie miasta wystąpi ponad sto osiemdziesiąt zespołów, projektów i samodzielnych artystów, obejmujących całe spektrum muzyki gotyckiej:  
od electro-popu po goth metal, od EBM-u po neofolk, od muzyki średniowiecznej po industrial.  
 
Koncerty będą miały miejsce na czterdziestu scenach rozrzuconych po całym Lipsku. Tradycyjne już serwujemy widzom niezły kontrast, wplatając w zakręcony gotycki repertuar sporo muzyki klasycznej. W tym roku na Wave Gotik Treffen będzie można posłuchać 
jak brzmi Wagner wewnątrz fabrycznej hali, czy też wzruszyć się do requiem Mozarta wewnątrz krypt Völkerschlachtdenkmal, największego monumentu w Europie. Wieczór zaś będzie można spędzić w miejscowym teatrze operowym, podziwiając cudne balety Stravinskiego i Adolpha Adama, 
jak również wysłuchać dramatycznej ‘Traviaty’ autorstwa Verdiego”.
logo
fot. Andreas Schmidt
Warto przy okazji przypomnieć, że już 1 czerwca, również w Lipsku, w Red Bull Arenie, wystąpią giganci hardrocka, australijski zespół AC/DC.
Jeżeli natomiast ktoś chce zobaczyć typowo niemiecki festyn miejski, 
to niech rusza latem do Drezna. W tym roku Stadtfest odbędzie się w dniach 19-21 sierpnia, a centrum miasta, jak co roku, będzie jedną wielką imprezą, 
z licznymi scenami, z różnymi programami artystycznymi, koncertami, pokazami i prezentacjami. Główne imprezy odbywają się zawsze na placu teatralnym i zamkowym i na obydwu brzegach Łaby.  Na wszechobecnych stoiskach można kupić dosłownie wszystko, co najlepsze na tradycyjnym niemieckim festynie – bratwursty, pieczone ziemniaki, chleb ze skwarkami, naleśniki i oczywiście piwo w każdej ilości i tylko w dobrym smaku.
A wieczorem, gdy zaczną się zamykać kramiki, część gości przeniesie 
się do lokali na Starym i Nowym Mieście. I zabawa będzie trwać w najlepsze do białego rana.

Kopalnią pomysłów na weekendy w niemieckich miastach jest strona w języku polskim: www.germany.travel/cities